Nowości motoryzacyjne - Nowości motoryzacyjne, Firmy motoryzacyjne, Euro NCAP

Archive for the ‘Motoryzacja’ Category

  • RMF Morocco Challenge – dzien 2

    Data:
    26 października 2011
    Dodał:
    nrvs
    Kategorie:
    Motoryzacja, Rajdy
    Dyskusja:
    brak komentarzy
    Tagi:
    ,

    Drugi dzień RMF Morocco Challenge obfitował w przygody już na trasie pierwszego odcinka specjalnego. Najbardziej ucierpieli kierowcy quadów i motocykliści. Bez problemu dojechały samochody zawodników startujących w klasie VIP i w Wielkim Narodowym Treningu na Pustyni. W klasie VIP prowadzi Iza Małysz, a w Narodowym Treningu na Pustyni zawodnik RMF Caroline Team – Adam Małysz.

    -„Trochę bałem się czy Iza sobie poradzi w tak trudnych warunkach, ale po pierwszych dwóch dniach rajdu widzę, że radzi sobie w niektórych miejscach lepiej ode mnie. Jedzie rozważnie i bez nadmiernego ryzyka co powoduje, że spokojnie przejeżdża te fragmenty, które innym zawodnikom sprawiły problemy” – żartuje Adam Małysz z RMF Caroline Team. –„Na trasie było sporo zdradliwych quedów, ale też dużo prostych, które pozwoliły szybko jechać. Na mecie drugiego odcinka byliśmy chwilę przed sędziami, którzy musieli jechać bardzo długą drogą dojazdową do mety. Ciekawie zapowiada się trzeci dzień. Mamy sporo trudnych wydm, które będą wyzwaniem dla wszystkich.” – dodaje Adam.

    Rajd jest też nowym doświadczeniem dla zespołu BlueCafe -„Czuję się jakbym był na granicy jawy i snu. To co się dzieje jest tak piękne, że aż nierealne. Na bezdrożach spotykasz nagle człowieka. Nie wiesz skąd się wziął… Mimo ogromnego zmęczenia jedziesz dalej …” – komentuje Paweł Rurak-Sokal.

    Drugi dzień rajdu RMF Morocco Challenge i Narodowego Treningu, który składał się z dwóch etapów, sprawił sporo niespodzianek wszystkim uczestnikom. Przez większość dnia padał deszcz, który utrudniał prowadzenie szczególnie w piaszczystych quedach, które spłynęły błotem. Również sprzęt sprawiał sporo problemów. Najbardziej ucierpiały quady, z których jeden stracił oba przednie koła, a w drugim zatarł się silnik już na pierwszym OS-ie. Również problemy z silnikiem wyeliminowały jeden z motocykli.

    Niespodzianką drugiego dnia była bardzo dobra jazda zespołu Offroad sport (Marcin Łukaszewski i Magdalena Duhanik). Kierowany przez nich SAM EVO3 po pierwszym dniu został późną nocą zholowany do bazy z rozbitą miską olejową. Olbrzymią dziurę udało się w ciągu nocy załatać produktami Loctite, tak, że już bez przeszkód ukończyli oba odcinki drugiego dnia rajdu.

    -„ Do godz. 7:00 trwała akcja ewakuacji uszkodzonych pojazdów z trasy rajdu. Poza pojazdami zawodników, również dwa auta wspomagające rajd uległy awariom na trasach dojazdowych. Problemem było też tankowanie. Połowę dnia nie było prądu i nie działały stacje benzynowe. Zdarzało się też, że ekipy nie mogły uzupełnić braków paliwa bo poprzednicy wykupili wszystkie zapasy.” – powiedział Albert Gryszczuk, organizator rajdu.

    –„Nikt nie ucierpiał jeśli nie liczyć przemoczonych motocyklistów, kierowców quadów i obsługi rajdu. W tym roku Afryka zaskoczyła nas deszczową pogodą. Temperatura w ciągu dnia sięgała 12 stopni. Jednak to co dzieje się dookoła i piękno Afryki rekompensują niedogodności. Uśmiechy na twarzach uczestników i dobry humor dopisują, a wszyscy chcą jechać dalej.” – dodał Albert Gryszczuk.

    Informacja: Jasiek Nałęcz RMF Caroline Team

  • Wymiana opon na zimowe. Kilka podstawowych, ale istotnych rad

    Data:
    25 października 2011
    Dodał:
    nrvs
    Kategorie:
    Motoryzacja
    Dyskusja:
    brak komentarzy
    Tagi:
    ,

    Sezon wymiany ogumienia na zimowe zbliża się nieubłaganie. Temperatura coraz niższa, można zatem być pewnym, że w najbliższym czasie wulkanizatorzy będą mieli pełne ręce roboty. Przy zmianie opon warto pamiętać o podstawowych, ale niezwykle cennych wskazówkach.

    Kierowcy, którzy zdecydowali się jeździć na oponach wielosezonowych i wymienili ogumienie wcześniej, wizytę w zakładzie wulkanizacyjnym mają na jakiś czas z głowy. Ci, którzy poruszają się na oponach letnich, jeśli nie mają jeszcze „zimówek”, powinni zacząć się już za nimi rozglądać. Natomiast ci, którzy mogą sobie pozwolić na jazdę na oponach zimowych z poprzedniego sezonu, na pewno już myślą o wizycie w punkcie wymiany ogumienia.

    Kiedy zmienić opony?

    Przyjęło się – niektórzy twierdzą, że umownie – że opony letnie należy zmienić na zimowe wtedy, gdy temperatura na zewnątrz spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a w nocy utrzymuje się na minusie. Faktem jest, że gdy słupek rtęci znajduje się poniżej tej granicy, opony letnie tracą swoje pozytywne właściwości, czyli cechy charakterystyczne w temperaturze typowo wiosennej i letniej. Opona zimowa w odróżnieniu od opony letniej posiada inny rodzaj i wzór bieżnika, kontur, a przede wszystkim zrobiona jest z innej mieszanki gumy. Jej charakterystyczną cechą jest miękkość, elastyczność i dobra przyczepność na śniegu i mokrej nawierzchni, m.in. dzięki większej ilości lamelek (drobne nacięcia wynalezione w 1987 roku przez firmę Michelin, dzięki którym zwiększa się powierzchnia styku opony z podłożem). Optymalne osiągi opona zimowa zachowuje w temperaturze do – 20 stopni Celsjusza.

    Kiedy opona zimowa nie nadaje się do jazdy?

    Mówiąc najkrócej wtedy, kiedy jej stan nie mieści się w obowiązujących normach. I nie chodzi tutaj wyłącznie o stan bieżnika. Uzbrajając się w zimowe „kapcie” z poprzedniego sezonu, należy je dokładnie sprawdzić. Jeśli chodzi o bieżnik, każdy może zrobić to sam, przyglądając się TWI (Tread Wear Indicato), czyli wskaźnikowi zużycia opony wynoszącemu 1,6 mm wysokości bieznika, który znajdujące się na ogumieniu w kilku miejscach („zgrubienie” między klockami bieżnika). Jeśli opony mają głębokość bieżnika równą lub mniejszą od tej wartości – nie nadają się do dalszej eksploatacji, gdyż byłoby to niezgodne z prawem. W przypadku opon zimowych trzeba wziąć pod uwagę, że nie spełnią one swej roli, gdy grubość bieżnika jest mniejsza niż 4 mm. Nie będzie wówczas w stanie efektywnie odprowadzać wody, błota pośniegowego, śniegu a także zapewnić właściwej przyczepności – tłumaczy Justyna Kaczor z firmy NetCar s.c. Problemem może być również różnica głębokości rzeźby opon zamontowanych na jednej osi: jeśli jest większa niż 5 mm, może spowodować m.in. ściąganie pojazdu. Ale bieżnik to nie wszystko. Pod uwagę należy wziąć wszelkiego rodzaju uszkodzenia opony, np. odkształcenia, „bąble”, przecięcia. Oponę taką należy bezwzględnie wymienić – dodaje właścicielka serwisu Netcar.pl . Po jakim czasie opona się zużywa? Nie da się zdecydowanie powiedzieć, że np. po roku czy dwóch latach trzeba kupić nowe ogumienie. Wszystko zależy od przebiegu, stylu jazdy i od tego, jak opony były przechowywane.

    Jeden komplet na wszystkie osie

    „Zimówki” mają trzy rodzaje bieznika: kierunkowe (najczęściej stosowane), asymetryczne i symetryczne (stosowane coraz rzadziej). Najbardziej popularne opony o bieżniku kierunkowym muszą być zamontowane właściwie-zgodnie z wektorem określającym kierunek toczenia, a pomyłki niestety się zdarzają. W przypadku opon asymetrycznych napis „Outside” powinien znajdować się na boku skierowanym na zewnątrz w stronę obrysu auta, a „Inside” w kierunku nadkoli. Nie powinno się zakładać np. jednej pary opon zimowych na przód, z tyłu pozostawiając letnie. Najlepiej zmienić cały komplet opon, zakładając opony tego samego typu, konstrukcji i rodzaju bieznika. Samochód wyposażony w opony różnego rodzaju, będzie zachowywać się mniej przewidywalnie. Jeśli do dyspozycji mamy opony używane, na tylną oś powinniśmy założyć te mniej zużyte, bez względu na to, czy napęd w naszym aucie jest na przód czy tył. Gwarantuje to lepszą przyczepność oraz stabilność na zakrętach i na mokrej nawierzchni. Podobnie, gdy kupiliśmy dwie nowe opony – zakładamy je na tył.

    Wyważanie, zawór, geometria

    Żeby wyeliminować wibracje, konieczne jest wyważenie kół przy każdej zmianie opon, czyli zrównoważeniu mas wokół osi obrotu koła. Równowaga kół zapobiega przedwczesnemu zużyciu nie tylko samych opon, ale także elementów zawieszenia czy układu kierowniczego i jezdnego. Profesjonalni wulkanizatorzy szybko mogą dostrzec „dziwne” zużycie opon. Powodem może być źle wyregulowana równoległość przekładni i jej geometria. Właściwe jej ustawienie również wydłuży żywotność opon. – Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że przy zmianie opon wulkanizator powinien wymienić także zawór w każdym z kół, czyli wentyl powietrza. Zawory zapewniają szczelność opon, a ponadto umożliwiają pompowanie
    i sprawdzanie ciśnienia. Dzięki ich wymianie unikniemy utraty ciśnienia w oponach podczas jazdy. Taka usługa teoretycznie jest już „wpisana” w koszty wizyty w punkcie wymiany ogumienia, ale warto się upewnić, że zawory również są nowe – mówi Justyna Kaczor.

    Samemu?

    Wiele osób samemu zmienia ogumienie na zimowe. Nie jest to oczywiście zły pomysł pod warunkiem, że mamy dodatkowy komplet felg, na których znajdują się już zmontowane opony. Pamiętać jednak należy, że koła przed zmianą powinny być sprawdzone i w razie potrzeby ponownie wyważone. W trakcie eksploatacji często zdarza się, że mechanicznie uszkodzimy felgę, lub zgubimy ciężarek. Dobrze jest więc przed ich założeniem pojawić się u wulkanizatora i zadbać o to. I oczywiście nie możemy zapomnieć o właściwym ciśnieniu w oponach (oraz późniejszej kontroli ciśnienia), od tego w nie mniejszym stopniu niż stan bieznika zależy bezpieczeństwo. Odpowiednie ciśnienie, to także dłuższa żywotność opony i zawieszenia auta. Producenci aut informacje o tym jakie ciśnienie w kołach jest najwłaściwsze dla danego modelu. Informację zamieszczają najczęściej na wewnętrznej stronie klapki od wlewu paliwa, krawędzi drzwi bądź słupku od strony kierowcy.

    Informacja: Przemysław Koryciński
    Konsultacja techniczna: Justyna Kaczor, Netcar s.c.

  • RMF Morocco Cahllenge – dzień 1

    Data:
    24 października 2011
    Dodał:
    nrvs
    Kategorie:
    Motoryzacja, Rajdy
    Dyskusja:
    brak komentarzy
    Tagi:

    Pierwsi zawodnicy biorący udział w RMF Morocco Challenge 2011 wyruszyli na trasę pierwszego etapu w sobotę około godz. 15:00, a już kilka minut po godz. 17 przejechali linię startu odcinka specjalnego zaplanowanego na dzisiaj. Wcześniej zawodnicy i organizatorzy spotkali się na odprawie w hotelu Paris-Dakar niedaleko Nadoru.

    Na trasę rajdu wyruszyło łącznie około 49 załóg rajdu RMF Morocco Challenge oraz 9 załóg Wielkiego Narodowego Treningu na Pustyni. Z piaskiem zmaga się 11 motocyklistów, 19 kierowców quadów, 18 załóg samochodowych i jedna trzyosobowa załoga ciężarówki Unimog. W klasie VIP, zgodnie z zapowiedzią wystartowała Ania Dereszowska, zespół BlueCafe, zespół RMF FM oraz niespodzianka tegorocznej edycji rajdu – Iza Małysz.

    – „Zdecydowałam się skorzystać z okazji i wziąć udział w tej afrykańskiej przygodzie. Będę miała możliwość zobaczenia, co tak zauroczyło w tym sporcie Adama.” – powiedziała Iza

    Podobnie do Izy, wszyscy zawodnicy startujący w RMF Moroccco Challenge, traktują afrykański rajd jako przygodę i zabawę niż prawdziwą rywalizację.

    – „To jest sposób na przeżycie kilku dni w Afryce, w jaki rzadko kiedy mamy możliwość podróżować poza rajdami. Noclegi w namiotach na pustyni, zimne noce i gorące dni to prawdziwe wyzwanie.” – podsumowuje Dominika Gawęda z BlueCafe.

    Już pierwszego dnia rajdu, Afryka zaskoczyła wszystkich uczestników. Po gorącym dniu nadszedł wietrzny i bardzo pochmurny wieczór. W trakcie startów zaczął padać deszcz, a na horyzoncie pojawiła się potężna burza z piorunami.

    Metę rajdu, położoną około 270 km od Nadoru, pierwsi zawodnicy przejechali w całkowitych ciemnościach, po blisko 3 godzinach od startu.

    Najlepsze czasy RMF Morocco Challenge osiągnęli kierowcy quadów, w których zwycięzca osiągnął czas 2 godz. 44 min. 27 sek. Lepsi byli kierowcy wielkiego Narodowego Treningu na Pustyni, z których najlepszy był Adam Małysz z czasem 2 godz. 42 min. i 28 sek.

    Wyniki w poszczególnych kategoriach: (miejsce, nr startowy, załoga, czas odcinka i czas rajdu)

    VIP
    1 60 Dudzinski/Bialowas 3:20:26 3:20:26
    2 66 Malysz Izabela/Malysz Karolina 4:04:53 4:04:53
    3 69 Dereszowska Anna/Grabowski Piotr 4:23:20 4:23:20

    GT
    1 71 Weglarz Grzegorz/Najda-Weglarz Laryssa 3:21:19 3:21:19
    2 72 Wawrzeniuk Dawid/Gzik Janusz 3:39:35 3:39:35

    Narodowy Trening
    1 55 Malysz Adam/Marton Rafal 2:42:28 2:42:28
    2 50 Soltys Piotr/Afeltowicz Bernard 2:46:50 2:46:50
    3 54 Andrych Mariusz/Smidt Marcin 2:49:58 2:49:58

    Quad
    1 33 Kretkiewicz Krzysztof/ 2:44:27 2:44:27
    2 36 Gluszek Marek/ 3:00:12 3:00:12
    3 29 Kolasinski Krzysztof/ 3:32:28 3:32:28

    Motocykl
    1 11 Bialobrzeski Bartosz/ 3:03:30 3:03:30
    2 10 Bialobrzeski Slawomir/ 3:06:20 3:06:20
    3 1 Rencz Wojciech/ 3:16:13 3:16:13

    Informacja: Jasiek Nałęcz RMF Caroline Team

  • RMF Morocco Challenge 2011 – dzeiń 0 – Almeria

    Data:
    22 października 2011
    Dodał:
    nrvs
    Kategorie:
    Motoryzacja, Rajdy
    Dyskusja:
    brak komentarzy
    Tagi:

    Zgrupowanie sprzętu rajdowego w Almerii zakończone – kolumna tuż przed zaokrętowaniem

    Na dzień przed startem pierwszego etapu rajdu RMF Morocco Challenge, większość zawodników i cały sprzęt biorący udział w rajdzie czekają sprawdzone i przygotowane do „zaokrętowania”. W kolejce do promu czekają również samochody i quady zawodników biorących udział w wielkim narodowym treningu na pustyni.

    Oficjalne zgrupowanie sprzętu i zawodników startujących w RMF Morocco Challenge zostało zaplanowane na 21 października na przystani promowej w Almerii. Na miejsce dojechały wszystkie samochody, quady i motocykle. Stawili się również wszyscy oczekiwani zawodnicy.

    - „Na sześć godzin przed wypłynięciem promu do Afryki i blisko 20 godzin przed startem do pierwszego odcinka zakończyliśmy przygotowania. Sprawdziliśmy cały sprzęt, przygotowaliśmy niezbędne dokumenty i czekamy już tylko na prom, którym popłyniemy w kierunku Nadoru.” – powiedział Albert Gryszczuk, organizator rajdu RMF Morocco Challenge. –„ W Afryce dołączą do nas zawodnicy startujący w klasie VIP oraz część uczestników wielkiego treningu na pustyni” – dodał Gryszczuk.

    Po przypłynięciu do Nadoru i odprawie na granicy hiszpańsko-marokańskiej, zawodników RMF Morocco Challenge czeka pierwszy 270 kilometrowy etap rajdu.

    Po odcinku dojazdowym długości 120 kilometrów, zawodnicy staną na starcie pierwszego odcinka specjalnego, który liczył będzie około 150 km. Trasa rajdu z qued El-Hay przebiegała będzie głównie po pustyni kamienistej Hamad. Ostatnie 100 kilometrów zaplanowanej trasy prowadzi po płaskowyżu Plateau de Rekkam. Zawodnicy tego dnia przejadą metę OSu w okolicach miejscowości Tandera, gdzie zaplanowany jest również pierwszy pustynny nocleg.

    W zawodach startuje 50 załóg w kilku klasach. Na odcinkach specjalnych pojadą motocykle, quady, fabryczne i specjalnie przygotowane do rajdów samochody terenowe oraz ciężarówki. Łącznie na trasie rajdu pojawi się około 150 uczestników, osób z pomocy technicznej i obsługi rajdu.

    Więcej informacji o rajdzie na stronie www.RMFMoroccoChallenge.pl

    Codzienne relacje z rajdu na stronach www.rmf.fm , www.rmf24.pl , www.dakar.pl oraz www.CarolineTeam.pl oraz Facebooku.

    Informacja: Jasiek Nałęcz RMF Caroline Team Fot. Tomasz Jędrszczyk/RMF CarolineTeam

  • Finał Mobil Delvac Strong Traker 2011. Marcin Dudek po raz drugi najsilniejszym kierowcą ciężarówki.

    Data:
    22 października 2011
    Dodał:
    nrvs
    Kategorie:
    Motoryzacja
    Dyskusja:
    brak komentarzy
    Tagi:
    ,

    Za nami finał Mobil Delvac Strong Traker – najbardziej prestiżowego turnieju w siłowaniu się na rękę dla kierowców samochodów ciężarowych i autobusów.

    Tytuł najsilniejszego kierowcy obronił Marcin Dudek ze Świebodzina, zeszłoroczny zwycięzca turnieju. Finał Mobil Delvac Strong Traker towarzyszył Pucharowi Świata Zawodowców w armwrestlingu – Nemiroff World Cup 2011.

    Uczestnicy finału przeszli ciężką próbę już podczas eliminacji. Część z kilkuset mobilków startujących w turnieju zmierzyła się z maszyną Mobil Delvac, inni stawali do walki z kierowcami. W ten sposób sędziowie wyłonili najsilniejszych, którzy w połowie października stanęli do decydującego starcia o tytuł Strong Trakera 2011. Eliminacje do turnieju cieszyły się wśród kierowców dużą popularnością, a pojawienie się namiotu Mobil Delvac na największych parkingach dla ciężarówek było okazją do sportowej rywalizacji oraz znalezienia odpowiedzi na pytanie, jak smarować silnik, aby odwzajemnił się długą i bezawaryjną pracą?

    Wśród najlepszych kierowców były nowe twarze, ale również ubiegłoroczni finaliści. Jednym z nich był Marcin Dudek, zwycięzca poprzedniej edycji turnieju i tegoroczny faworyt. Obok niego do walki stanęli Daniel Ptaszyński, który zajął w 2010 roku II miejsce, Paweł Lasota – IV miejsce oraz Sławomir Pawlicki – V miejsce. Razem z nimi o tytuł Strong Trakera 2011 roku walczył najmłodszy finalista i objawienie tegorocznych eliminacji, 21-letni Mariusz Zbylut.

    Finały trakerskie, towarzyszące Pucharowi Świata zawodowców w armwrestlingu były bardzo wyczerpujące dla zawodników. Ostatecznie tytuł Mobil Delvac Strong Trakera, puchar i nagrody rzeczowe zdobył Marcin Dudek ze Świebodzina, który do ostatniej walki stanął z Marcinem Zbylutem z Ołpinii. Trzecie miejsce zajął Paweł Lasota, kierowca ciężarówki i weteran armwrestlingu.

    Wyniki finału Mobil Delvac Strong Traker

    1. Marcin Dudek

    Udział w finale zapewnił sobie już w pierwszych eliminacjach do tegorocznej edycji turnieju, podczas XVIII Spotkań Trakerskich w Krakowie. Ma 28 lat, mierzy 186 cm i waży 114 kg. Od 10 lat trenuje kulturystykę. Armwrestlingiem zainteresował się w ubiegłym roku, wówczas zdobył tytuł najsilniejszego kierowcy ciężarówki Mobil Delvac Strong Traker. Planuje otworzyć własny klub armwrestlingowy.

    2. Mariusz Zbylut

    Wygrał eliminacje w Mostkach, gdzie stanął do walki z innymi kierowcami. Już wtedy pokazał, że zna techniki siłowania się na rękę i nie będzie łatwym przeciwnikiem. Przy dużym zaskoczeniu publiczności, wygrywał nawet z dużo lepiej zbudowanymi i ważącymi o kilkadziesiąt kilogramów więcej kierowcami. Jest najmłodszym finalistą Mobil Delvac Strong Traker. Uczy się w szkole oficerskiej we Wrocławiu, a ostatnie pięć tygodni przed finałem spędził na poligonie.

    3. Paweł Lasota

    Kierowca ciężarówki i weteran armwrestlingu. Ma 54 lata, waży 90 kg, mierzy 176 cm, a rozmiar jego bicepsa to 38 cm. Udział w finale zapewnił sobie osiągając wynik 998 pkt w rywalizacji z maszyną Mobil Delvac w Mostkach. Ciężarówkami zaczął jeździć 30 lat temu, a jego pierwszym pojazdem był Star 28. Prowadzi gospodarstwo ogrodniczo-rolne, w którym sam rozwozi swoje produkty. Pasję do armwrestlingu przekazał swoim dzieciom, które również uprawiają ten sport.

    4. Adam Dropia
    5. Daniel Ptaszyński
    6. Maksymilian Dębski
    7. Marcin Galus
    8. Sławomir Pawlicki
    9. Krzysztof Nowak

    Finał turnieju Mobil Delvac Strong Traker odbył się podczas prestiżowego Pucharu Świata Zawodowców w armwrestlingu – Nemiroff World Cup 2011. Podczas dwóch dni (14-15 października 2011 r.) zawodnicy rywalizowali na lewą i prawą rękę. Pierwszego dnia obrońca zeszłorocznego tytułu, Denis Cyplenkov wygrał w swojej kategorii wagowej na lewą rękę oraz przegrał decydującą walkę z Rustamem Babyevem w kategorii OPEN. Jednak drugiego dnia, Cyplenkov, najsilniejszy człowiek 2010 roku, wygrał zarówno w swojej kategorii wagowej oraz w kategorii OPEN na prawą rękę. Sukcesy odniosła też polska reprezentacja. W kategorii wagowej 65 kg na lewą rękę kobiet Marlena Wawrzyniak zdobyła trzecie miejsce. Radosław Staroń uplasował się na drugim miejscu w kategorii do 78 kg na lewą rękę, a Sławomir Malas na trzecim miejscu w kategorii do 63 kg. Drugiego dnia Malas w swojej kategorii wagowej na prawą rękę zajął bardzo dobre drugie miejsce.

    Informacja: ExxonMobil Poland