Adam Małysz zmuszony został do wycofania się z dalszej rywalizacji w rajdzie Hungarian Baja. Drobne, jak się początkowo wydawało, uszkodzenie auta okazało się być bardzo czasochłonne w naprawie. Naprawa potrwała dłużej niż pozwalał na to regulamin, co zmusiło załogę do zakończenia rajdu.
- W czasie ewakuacji pojazdu z trasy, załoga musiała przejechać przez zaorane pole, co spowodowało awarię sprzęgła, której nie mogliśmy usunąć w regulaminowym czasie – powiedział Albert Gryszczuk, szef zespołu RMF Caroline Team. – Tak czy inaczej zrealizowaliśmy swoje cele treningowe. Adam znakomicie przejechał wszystkie odcinki i mieliśmy możliwość porównania zespołu z najlepszymi kierowcami klasyfikowanymi przez FIA – dodał Gryszczuk.
- Drążek kierowniczy, pękł nam w trudnodostępnym miejscu trasy. Żeby nie stwarzać zagrożenia dla innych kierowców musieliśmy jak najszybciej zjechać z odcinka. Jedyną szansą było zaorane pole, a takie warunki w połączeniu z problemami z drążkiem pociągnęły za sobą uszkodzenie sprzęgła – powiedział Adam Małysz – Bardzo chciałem jeszcze trochę pojeździć i nawet dziś jak słyszę ryk samochodów to ciągnie mnie na trasę. Teraz mocno kibicujemy Łukaszowi, który jedzie świetny rajd – dodał Adam
Zespół RMF Caroline Team nadal zachowuje szanse na wysokie miejsce w kategorii quadów. Łukasz Łaskawiec po wczorajszym dniu wystartował dzisiaj z pierwszego miejsca w klasyfikacji generalnej i rewelacyjnie pojechał pierwszy z zaplanowanych odcinków.
- Miałem bardzo dobry start i na trasie musiałem wyprzedzić kilku motocyklistów, którzy startowali przede mną. Gdyby trasa była pusta mój wynik byłby jeszcze lepszy – powiedział Łukasz Łaskawiec. – Kolejny etap będzie łatwiejszy i mam nadzieję na pierwsze miejsce w „generalce” – podsumował Łukasz.
- Po rajdzie Hungarian Baja mam już pewność, że ludzie, którzy będą reprezentowali na Dakarze zespół RMF Caroline Team są już dobrze przygotowani i kolejne rajdy oraz treningi tylko poprawią kondycję zespołu podsumował Albert Gryszczuk. – Z drugiej strony jeżdżący w naszych barwach Łukasz Łaskawiec ma bardzo duże szanse na tytuł mistrza Europy i w co wierzę pierwsze miejsce w Dakarze.
Informacja: Jasiek Nałęcz RMF Caroline Team, fot.: Tomasz Jędrszczyk/RMF Caroline Team
Usterka, która wyłączyła Adma Małysza z walki na dwóch, ostatnich w sobotę, odcinkach rajdu Hungarian Baja, nie przekreśla rywalizacji Adama z najlepszymi kierowcami Cross Country.
Po naprawie auta i wykorzystaniu opcji Super Rally, Adam nadal będzie walczył na kolejnych odcinkach. Ponadto zespół RMF Caroline Team ma nadal szansę na podium – tym razem w kategorii Quad Q4. W klasyfikacji generalnej quadów prowadzi Łukasz Łaskawiec, znacznie wyprzedając konkurencję.
- Łukasz ma poważne szanse na pierwsze miejsce i choć konkurencja goni go mocno, to jego zapał i umiejętności pozwalają przypuszczać, że wygra cały rajd. Oczywiście jeśli nie zawiedzie sprzęt. Cały czas musimy pamiętać, że trasy tu są bardzo trudne i nawet najlepszy sprzęt może nie wytrzymać obciążeń – powiedział Adam Małysz. – Tak się stało z naszym samochodem. Prowadziliśmy w naszej kategorii również na odcinku, który wygrał z naszym autem. Jednak prowadzenie samochodu bez drążka kierowniczego nie jest możliwe w trakcie rajdu. Stąd decyzja o powrocie do serwisu – dodał Małysz.
- Strasznie współczuję Adamowi, bo sam wiem jak trudna do zniesienia jest świadomość, że drobna wydawać by się mogła usterka niweczy cały trud włożony w osiągnięcie dobrego miejsca. Widać jednak, że Adam nawet na chwilę nie odpuścił i to trzeba docenić. – powiedział Łukasz ‘Łoker’ Łaskawiec. – Sam cieszę się, że sprzęt i konkurencja pozwalają mi wygrywać kolejne odcinki. Rajd jest bardzo wymagający ze względu na trudne trasy, ale jak pokazał Adam i co staram się pokazywać, można skutecznie powalczyć ze współzawodnikami – dodał Łoker
Jak przypomniał Rafał Marton, wspólnie z Adamem wygrali wszystkie zakończone odcinki specjalne i mieli bardzo duże szanse na kontynuowanie rajdu po dobre miejsce. – Skorzystamy z Super Rally i dzięki temu jutro będziemy mogli pojechać wszystkie zaplanowane odcinki. Pokażemy, że tak poważna w konsekwencjach usterka nie zabija zapału, a raczej motywuje do dalszej walki. Choćby walki dla samej satysfakcji – powiedział Rafał. – Teraz pokażemy, że jesteśmy poważną, mocną psychicznie konkurencją, z którą muszą liczyć się inni kierowcy. Oczywiście wspieramy mocno Łukasza, który cały czas ma szanse na pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej quadów.
Po naprawie samochodu Adama, zespół RMF Caroline Team odstawi go do „parc fermee”, skąd wystartuje jutro na kolejny etap. – Na szczęście usterka nie spowodowała żadnych poważniejszych konsekwencji dla Adama i Rafała, co pozwoli im na jutrzejszy start. Oczywiście przy tak dużych szansach na zwycięstwo w swojej kategorii, taka strata musi boleć. Ale pamiętajmy, że przyjechaliśmy tu zdobywać doświadczenie i spróbować sił w rywalizacji z najlepszymi. Nasz cel pozostaje wciąż ten sam – meta na rajdzie Dakar – powiedział Albert Gryszczuk, szef zespołu.
Super Rally jest opcją w sporcie motorowym, pozwalającą na kontynuowanie startów w trakcie rajdu, pomimo usterki i braku możliwości ukończenia niektórych odcinków pierwszego dnia. Konieczność skorzystania z Super Rally wyklucza zespół z klasyfikacji, ale pozwala na dalszą walkę.
Parc Fermee – miejsce postoju samochodów/quadów/motocykli biorących udział w rajdzie, w chwilach kiedy nie jeżdżą na odcinkach lub nie są serwisowane. Jest to ściśle chroniona strefa, w której nie ma możliwości dostępu do pojazdu, a pozostawianie i odbiór możliwy jest tylko w ściśle określonych ramach czasowych.
Więcej informacji na temat rajdu, relacje video i zdjęcia można znaleźć na www.dakar.pl i na facebook.com/RMF.Caroline.Team
Video wywiady (Adama Małysza i Rafała Martona) podsumowujące sobotnie wydarzenie dostępne są na kanale YT:
Informacja: Jasiek Nałęcz/RMF Caroline Team, fot. Tomasz Jędrszczyk/RMF Caroline Team
Adam Małysz, u boku swojego pilota, Rafała Martona, rozegrał pierwszy etap – prolog rajdu Hungarian Baja. Węgierska edycja Pucharu Świata Cross-Country FIA jest jednocześnie inauguracją rajdowej kariery Adama i kolejnym krokiem na drodze prowadzącej do mety rajdu Dakar.
Po prologu Adam zajmuje 11 miejsce w klasyfikacji generalnej i pierwsze w klasie T2, w której startuje. Łukasz Łaskawiec na quadzie zajął 4 miejsce w klasyfikacji generalnej i pierwsze w klasie Q4.
- Musimy pamiętać, że dzisiejszy prolog to tylko niewielka, kilkukilometrowa przygrywka przed kolejnymi odcinkami, które mogą już nie być tak łatwe. Najważniejsze dla nas jest zdobywanie doświadczenia przed Dakarem i dlatego nie zakładaliśmy niesamowitych osiągnięć. Chcieliśmy po prostu przetestować samochód i dojechać do mety. Dlatego zadowolenie z dobrego wyniku jest dość duże – powiedział Adam Małysz. – Naturalnie cały czas mam tremę i cały czas koncentruję się na skuteczności w prowadzeniu auta. Jestem nowicjuszem i mogą zdarzyć mi się błędy, ale każdy dobry wynik choć na chwilę rozprasza obawy – dodał Adam
- Adam cały czas szlifuje swoje umiejętności i postępy w doświadczeniu są bardzo widoczne z prawego fotela. Dogrywamy się i jak widać wspólna praca przynosi efekty – dodał Rafał Marton.
Z efektów jest również umiarkowanie zadowolony Albert Gryszczuk, szef zespołu RMF Caroline Team. – Teraz mamy czas na naukę i zdobywanie doświadczeń. Oczywiście bardzo się cieszę z dobrego miejsca w prologu, ale to jeszcze o niczym nie świadczy. Dopiero ostateczna tabela wyników po ostatnim odcinku pokaże jak dobrze poradził sobie Adam i jak mocna była konkurencja – powiedział Albert. – Samochód nie sprawił załodze zawodu, zarówno Adam jak i mechanicy są zadowoleni z jego stanu. Wierzę, że dzięki pracy serwisu będziemy w stanie zapewnić Adamowi sprawne miejsce do nauki – dodał Gryszczuk.
Klasa T2 samochodów rajdowych to kategoria, w której kierowcy prowadzą samochody prawie fabryczne, w których wprowadzono tylko niewielkie modyfikacje wymagane przepisami FIA i poprawiające sprawność samochodu w trudnym terenie.
Klasa Q4 Łukasza Łaskawca to quady pojemności silnika powyżej 400ccm (centymetrów sześciennych).
Dzień wcześniej zawodnicy RMF Caroline Team – Adam Małysz i Rafał Marton przeszli obowiązkowy odbiór administracyjny a ich rajdowe Porsche poddane zostało badaniu technicznemu. Oba zabiegi proceduralne odbyły się bez najmniejszych problemów. Samochody zostały odstawione do Parc Ferme, gdzie pozostaną do jutrzejszego startu.
Informacja: Jasiek Nałęcz RMF Caroline Team, foto: Tomasz Jędrszczyk/RMF Caroline Team
Polacy coraz częściej decydują się na sprzedaż i zakup samochodu za pośrednictwem Internetu. Niestety wśród sprzedawców nie brakuje osób, które wykorzystują internetowe giełdy motoryzacyjne do zawierania nieuczciwych transakcji.
Dlatego przeglądając oferty w sieci, musimy mieć świadomość, że wymagać to będzie od nas większej ostrożności w wyborze ogłoszenia, a także zaangażowania przed podjęciem decyzji o zakupie w sprawdzenie wiarygodności sprzedawcy i stanu technicznego pojazdu – mówią eksperci serwisu otoMoto.pl.
Pierwsza zasada – ograniczonego zaufania
Z doświadczenia ekspertów wynika, że działalności nieuczciwych sprzedawców sprzyja często niefrasobliwość i łatwowierność osób poszukujących samochodu w Internecie. – Docierają do nas informacje o wielu przypadkach wpłacania wysokich zaliczek za samochód znajdujący się za granicą, jako warunku sprowadzenia go dopiero do kraju – zwraca uwagę Marcin Świć, dyrektor serwisów motoryzacyjnych Grupy Allegro. – Tymczasem istnieje bardzo duże ryzyko, że sprzedawca urwie kontakt jak tylko otrzyma pieniądze a my nigdy nie zobaczymy auta. W procesie kupowania samochodów na rynku wtórnym – podobnie jak na drodze – powinniśmy kierować się zasadą ograniczonego zaufania. Wybierajmy te ogłoszenia, które dają możliwość m.in. obejrzenia samochodu przez mechanika, odbycia jazdy próbnej oraz wpłaty należności przy odbiorze osobistym samochodu, na które na pewno zgodzi się uczciwy sprzedawca.
Kilka wskazówek jak ustrzec się przed naciągaczem
Potencjalna możliwość natrafienia na nieuczciwego sprzedawcę nie powinna być powodem do rezygnacji z poszukiwania samochodu przez Internet. Duża liczba dostępnych w sieci ofert, a także wygodna forma przeszukiwania baz sprawia, że kupujący szybciej mogą znaleźć więcej ciekawych ofert sprzedaży.
Należy jednak pamiętać, aby przeglądając je zachować ostrożność i zawsze przestrzegać kilku podstawowych zasad:
· Zarezerwuj czas – decyzja o zakupie samochodu nowego, a tym bardziej „z drugiej ręki”, nigdy nie powinna podejmowana być pochopnie. Na poszukiwania warto zarezerwować kilka tygodni by mieć czas na regularne śledzenie ogłoszeń, a także sprawdzenie danych nt. ogłoszeniodawcy oraz weryfikację stanu technicznego samochodu.
· Realnie oceniaj wartość – nie dajmy się skusić okazjom – pamiętajmy, że nikt nie chce sprzedać dobrego samochodu za półdarmo. Zaniżona wartość pojazdu prawdopodobnie wynika ze złego stanu technicznego lub jest zwykłą próbą wyłudzenia pieniędzy. Pamiętajmy, że lepiej jest zapłacić więcej za auto, ale mieć pewność, że posłuży nam kilka lat.
Skąd mamy wiedzieć ile wart jest dany egzemplarz? Zapytajmy czy sprzedawca posiada wycenę sporządzoną przez rzeczoznawcę samochodowego. Jeśli nie, możemy poprosić go o wspólną wizytę u specjalisty.
· Obejrzyj samochód – nigdy nie decydujmy się na zakup auta bez wcześniejszego obejrzenia go. Jeśli nie znamy się na samochodach, na wizytę u sprzedawcy weźmy ze sobą zaprzyjaźnionego mechanika bądź osobę, która będzie w stanie ocenić stan techniczny pojazdu. Jeżeli nie znamy nikogo takiego, najlepiej zaproponować sprzedawcy wizytę na nasz koszt w wybranym przez nas serwisie – jeśli nie ma nic do ukrycia, zgodzi się bez problemu. Specjalista oceni stan poszczególnych podzespołów oraz oszacuje koszt potencjalnych napraw.
Koniecznie poprośmy również o jazdę testową. Sprawdzając auto, warto zjechać z głównej drogi, aby przejechać się po nierównej nawierzchni – pozwoli to zorientować się, w jaki sposób funkcjonuje zawieszenie i układ sterowniczy.
· Zweryfikuj legalność auta – oglądanie auta należy zacząć od porównania numeru VIN na podwoziu z tym, który widnieje w dowodzie rejestracyjnym auta. Jeśli mamy wątpliwości co do legalności pochodzenia samochodu, możemy sprawdzić go na posterunku policji – dowiemy się tam, czy nie ma on sfałszowanych numerów silnika lub numeru VIN oraz czy nie figuruje na liście pojazdów utraconych.
· Sprawdź sprzedawcę – starajmy się kupować od wiarygodnych i w miarę możliwości sprawdzonych ogłoszeniodawców, np. posiadających dużą ilość pozytywnych opinii od poprzednich klientów.
Ze sprzedawcą radzimy kontaktować wyłącznie przy pomocy formularza dostępnego przy ogłoszeniu. Uwaga na adresy e-mail w dziwnych formatach oraz sprzedawców, którzy podają jedynie kontakt mailowy. Spróbujmy zdobyć numer telefonu i adres zamieszkania osoby fizycznej lub siedziby firmy, a także upewnijmy się czy dane te są prawidłowe. Również podczas spotkania ze sprzedawcą zweryfikujmy jego tożsamość porównując co najmniej dwa dokumenty.
· Płać przy odbiorze – wybierajmy oferty, które zakładają możliwość dokonania płatności gotówką przy odbiorze samochodu. Nigdy nie powinniśmy decydować się na zakup samochodu na odległość i wpłacania całości kwoty lub wysokiego zadatku „z góry”, zwłaszcza w przypadku wpłat przez systemy typu Western Union lub PayPal, co często ma miejsce gdy kupujemy auto sprowadzane z zagranicy.
· Przeczytaj uważnie umowę – przed podpisaniem umowy kupna-sprzedaży należy ustalić wszystkie warunki transakcji oraz dane kontrahenta. Należy dopilnować, żeby w jej treści znalazło się oświadczenie, że samochód jest wolny od jakichkolwiek obciążeń oraz ukrytych wad technicznych (wzór umowy do pobrania ze strony otoMoto.pl). Samą umowę czytajmy bardzo uważnie, pytając o wszelkie niezrozumiałe zapisy. Upewnijmy się, że stroną transakcji jest osoba, z którą rozmawiamy – porównajmy dane na umowie z dowodem tożsamości sprzedawcy.
Ostatnia zasada – zawsze zgłaszaj podejrzane oferty
Serwisy takie, jak internetowa giełda otoMoto.pl stosują narzędzia umożliwiające częściową weryfikację publikowanych ogłoszeń. Oferty nielegalne czy niezgodne z regulaminem natychmiast usuwane są z bazy. Pomimo tych zabezpieczeń, nie jest jednak możliwe wychwycenie wszystkich podejrzanych ogłoszeń, w których np. 15-letnie auto ma zadeklarowany przebieg zaledwie 120 tys. km, albo opisane jest jako zakupione w polskim salonie, a w rzeczywistości sprowadzone zostało z zagranicy. – W takich przypadkach liczymy na zgłoszenia użytkowników, którzy wykryli nieścisłości podczas wnikliwej lektury ogłoszenia, albo oglądali samochód i osobiście przekonali się, że jego stan faktyczny znacznie odbiega od deklarowanego w ofercie – informuje Marcin Świć.
Informacja: Ciszewski Public Relations
Doskonały wynik samochodów Peugeot w rozegranym w miniony weekend Rajdzie Rzeszowskim! Na pierwszym i drugim miejscu stanęli zawodnicy startujący modelem 207 Super 2000. Zwyciężyła załoga Bryan Bouffier / Xavier Panseri, a drugie miejsce zajęli Maciej Rzeźnik i Przemysław Mazur. Rajd Rzeszowski był jednocześnie rundą Mistrzostw Polski i Mistrzostw Słowacji.
Bryan Bouffier zajmował fotel lidera od startu do samej mety, wygrywając 5 z 11 odcinków specjalnych. Grzegorz Grzyb, drugi zawodnik Peugeot Sport Polska, był najszybszy na odcinku numer dwa i znalazł się tym samym na drugiej pozycji w klasyfikacji generalnej rajdu. Obaj kierowcy przez cały pierwszy dzień walczyli ze Słowakiem Jozefem Bérešem w samochodzie klasy WRC, niemniej w ostatecznych wynikach pierwszego dnia znaleźli się na pierwszym i drugim miejscu. Grzegorz Grzyb wygrał także piątkową rundę Mistrzostw Słowacji. Dodatkowo na piątym miejscu znalazła się trzecia z załóg jadących samochodami Peugeot – Maciej Rzeźnik i Przemysław Mazur (zajęli trzecie miejsce w Mistrzostwach Słowacji).
Drugiego dnia obie załogi Peugeot nadal jechały w ścisłej czołówce rajdu. Niestety na drugiej próbie Grzegorz Grzyb i Daniel Siatkowski zostali „wciągnięci” do rowu na brudnym kawałku drogi, co wyeliminowało ich z dalszej walki. Tym samym w rywalizacji pozostali już tylko kontrolujący sytuację Bouffier i Rzeźnik, który po „kapciu” Michała Sołowowa przesunął się na pozycję wicelidera. Mimo wyjątkowo trudnej dla Maćka Rzeźnika końcowej pętli, rzeszowski kierowca dowiózł do mety swój najlepszy wynik w historii Mistrzostw Polski – drugie miejsce w klasyfikacji generalnej, jak również wygraną sobotnią rundę Mistrzostw Słowacji.
Zwycięzca Bryan Bouffier został rekordzistą Rajdu Rzeszowskiego, wygrywając tą imprezę już po raz trzeci, w tym drugi raz z rzędu. Peugeot zdobył także komplet punktów w Klasyfikacji Producentów, umacniając się na pozycji lidera.
„Pod wieloma względami był to dla nas naprawdę udany rajd. Doskonale przygotowany samochód, niezłe tempo jazdy i dobry wynik po pierwszym dniu. Niestety, drobny błąd na drugim z sobotnich odcinków kosztował nas bardzo wiele – nie dojechaliśmy do mety, straciliśmy szansę na dobry wynik punktowy. Co gorsza, stało się to na własnym podwórku… Oczekiwania były daleko inne, tym bardziej, że rajd był bardzo ciekawy, konfiguracja trasy jeszcze lepsza od ubiegłorocznej, a do tego dopisała pogoda. Trasy wokół Rzeszowa po deszczu robią się wyjątkowo śliskie, co znacząco wpływa na przyjemność jazdy, cieszy więc, że było sucho i słonecznie. Jednym zdaniem super rajd, ale dla nas bez przysłowiowej „kropki nad i”” – powiedział Grzegorz Grzyb.
„Piękne podium dla Peugeot! Szkoda, że zabrakło na nim Grześka Grzyba i Daniela Siatkowskiego, niemniej sport rządzi się swoimi prawami i tak pechowe sytuacje czasem się zdarzają. Na szczęście załodze nic się nie stało, a samochód jest w pełni sprawny, myślami jesteśmy już więc przy kolejnej rundzie Mistrzostw Polski, Rajdzie Dolnośląskim. Gratulujemy Bryanowi i Xavierowi wspaniałego i w pełni zasłużonego zwycięstwa, a Maćkowi Rzeźnikowi i Przemkowi Mazurowi historycznego wyniku sportowego” – mówi Dorota Pajączkowska, PR Manager Peugeot Polska.
Wyniki 20. Rajdu Rzeszowskiego:
1. Bryan Bouffier / Xavier Panseri (Peugeot 207 Super 2000) 1:23:24,2 s
2. Maciej Rzeźnik / Przemysław Mazur (Peugeot 207 Super 2000) +2:25,8
3. Michał Sołowow / Maciej Baran (Ford Fiesta Super 2000) +2:37,2
4. Tomasz Kuchar / Daniel Dymurski (Mitsubishi Lancer Evo V) +2:46,4
5. Wojciech Chuchała / Kamil Heller (Subaru Impreza STi TMR10) +3:10,2
6. Michał Bębenek / Maciej Wilk (Mitsubishi Lancer Evo IX) +3:49,5
7. Jan Chmielewski / Grzegorz Dachowski (Citroen DS3) +6:34,0
8. Robert Kujawski / Piotr Zegarmistrz (Renault Clio R3) +8:14,6
Nieoficjalne wyniki Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski po 20. Rajdzie Rzeszowskim:
1. Bryan Bouffier / Xavier Panseri (Peugeot 207 Super 2000) 127,5
2. Kajetan Kajetanowicz / Jarosław Baran (Subaru Impreza TMR10) 106
3. Michał Sołowow / Maciej Baran (Ford Fiesta Super 2000) 104
4. Tomasz Kuchar / Daniel Dymurski (Mitsubishi Lancer Evo V) 80,5
5. Michał Bębenek (Mitsubishi Lancer Evo IX) 77
6. Grzegorz Grzyb / Daniel Siatkowski (Peugeot 207 Super 2000) 57
7. Leszek Kuzaj / Jakub Gerber (Mitsubishi Lancer Evo X) 31
8. Wojciech Chuchała / Kamil Heller (Subaru Impreza STi TMR10) 31
Zespół Peugeot Sport Polska Rally Team sponsorowany jest przez firmy: Peugeot Polska, Total, Supercar.pl, Casus, Agricol, DeFacto, Bimex-Böllhoff oraz Speedstar.
Informacja: Peugeot