Nowości motoryzacyjne - Nowości motoryzacyjne, Firmy motoryzacyjne, Euro NCAP

Archive for the ‘Tuning’ Category

  • Riders Wojna Północ-Południe 2011 IV Eliminacja – Sosnowiec

    Data:
    23 czerwca 2011
    Dodał:
    nrvs
    Kategorie:
    Motoryzacja, Samochody, Tuning
    Dyskusja:
    brak komentarzy
    Tagi:
    , ,

    Zagłębie zdobyte – IV eliminacja Riders Wojny Północ-Południe zakończona. Auto Moto Show to bardzo udana batalia w ramach konkursu Riders Wojna Północ-Południe. Ponad 17.000 widzów mogło podziwiać wyjątkowe samochody.

    To był ciężki okres dla zawodników RWPP. W ciągu 10 dni zorganizowano 2 eliminacje cyklu Riders Wojna Północ-Południe. Po ostygnięciu emocji związanych z warszawską potyczką podczas Auto Moto Eko, front wojenny przeniósł się do Sosnowca. Auto Moto Show odbywający się w Expo Silesia, już po raz drugi gościł zawodników startujących w tym największym w Europie cyklu wydarzeń tuningowych. Dogodna lokalizacja oraz ciekawy program imprezy ściągnął na plac wiele interesujących samochodów, w tym kilka nowości.

    Jako pierwszy rozegrano konkurs Wargames. Tutaj premierowo zaprezentował się Mitsubishi Outlander „Dzikiego”, który w dwóch poprzednich eliminacjach RWPP święcił triumfy z swojej klasie, a także zgarnął tytuł Best of the Best. Tym razem samochód ponownie uzyskał najwyższy wynik punktowy i wygrał rywalizację. Miejsce drugie przypadło w udziale Natalii Głąbik, która przyjechała czekoladowym VW Corrado. Stawkę finalistów uzupełnił Darek Kucharczyk – właściciel Fiata CC, który otrzymał bilet po dogrywce.

    W niedzielne samo południe rozpoczęła się na dobre rywalizacja w Riders Wojnie Północ-Południe. W klasyfikacji generalnej debiutanci nie odpuszczali pola i niejednokrotnie udało Im się triumfować. Kategoria G-Style padła łupem Bartosza Oblizajka i jego nieziemsko zglebionego Polo. Bartek zostawił w tyle BMW 5 Miłosza Dańdy, oraz Seata Ibizę Roberta Jędrysika. Japońska scena JDM także została zdominowana przez debiutanta. Honda CRX Tomasza Mreńcy zrobiła na sędziach ogromne wrażenie, dystansując tym samym Swif’ta Michała Indyki oraz kolejną nowinkę – Hondę Concerto Darka Klepackiego. Swoją obecność zaznaczyli także goście z za granicy.

    Tomas Mocarnik i jego VW Passat wdrapali się na najniższy stopień podium w klasie VW. Nie obeszło się bez niespodzianki w klasie Honda. Rządzący do tej pory Del Sol Mateusza Cendrowicza tym razem musiał ustąpić pierwszego miejsca starszej generacji CRX’a, przygotowanej przez Grzegorza Lisowskiego. Ostatni z debiutantów, który zwyciężył swoją klasę to Wojciech Kocaj. Jego Fiat SC, przebudowany w rdzawo – stickerowym stylu zdominował scenę klasyfikacji Rat.

    Podczas każdej eliminacji, największym sukcesem jest zdobycie pucharu z grawerem Best of the Bests. Tym razem zaszczyt ten przypadł rodzynkowi w tuningowym gornie – jedynej kobiecie walczącej w stawce RWPP – Natalii Głąbik. „Lara” i zaprezentowane przez nią Corrado zrobiło na sędziach największe wrażenie, a konsekwencja w realizacji swoich marzeń zwiazanych z tym samochodem doprowadziła do zdobycia tego najcenniejszego wyróżnienia.

    Wraz z nadejściem wakacji, RWPP daje nieco wytchnienia zawodnikom. Kolejna eliminacja przewidziana została na lipiec, więc można w spokoju oddać się kreatywnemu lenistwu w czeluściach garażów. Po wszelkie informacje związane z Rider Wojna Północ-Południe, zapraszamy na stronę www.wojnapp.pl. Do zobaczenia na froncie!

    Informacja: depend.pl

  • Brabus 700 Biturbo, czyli SLS na sterydach

    Data:
    12 marca 2011
    Dodał:
    nrvs
    Kategorie:
    Motoryzacja, Samochody, Tuning
    Dyskusja:
    brak komentarzy
    Tagi:
    , , ,

    Brabus 700 Biturbo to ekskluzywna wersja Mercedesa SLS AMG przygotowana przez specjalistów ze znanej niemieckiej firmy tuningowej. Samochód został pokazany podczas tegorocznego salonu samochodowego w Genewie.

    Nadwozie pojazdu wyposażono w pakiet Widestar, co oznacza, iż tylna część karoserii została poszerzona o 20 mm w celu zamontowania kół w rozmiarze 11Jx21 (9,5Jx20 z przodu). Brabus twierdzi, że nowe elementy karoserii zostały poddane testom w tunelu aerodynamicznym, które potwierdziły, iż 700 Biturbo jest niezwykle stabilny przy wyższych prędkościach.

    Wnętrze supersamochodu z Niemiec może zostać przyozdobione elementami z włókna węglowego w kolorze, jaki zażyczy sobie właściciel, aluminiowymi nakładkami na pedały czy sportową kierownicą. Prędkościomierz wyskalowano nieco na wyrost do 400 km/h, bowiem Brabus 700 Biturbo rozpędza się „zaledwie” do 340 km/h. To i tak o 23 km/h szybciej od modelu seryjnego.

    Z kolei sprint od 0 do 100 km/h zajmuje 3,7 sekundy, czyli o 0,1 sekundy mniej, niż w seryjnym SLS-ie. Sekret osiągów tkwi w technologii podwójnego doładowania zastosowanej w silniku V8, dzięki której moc wzrasta do 700 KM, a maksymalny moment obrotowy do 850 Nm. Napęd przenoszony jest na tylne koła za pośrednictwem siedmiostopniowej przekładni Speedshift DTC.

    Brabus zastosował także nowy układ wydechowy oraz zmodyfikowane zawieszenie obniżające samochód o 30 mm.

    Źródło: Brabus, informacja Mototarget.pl

  • Novitec Rosso Ferrari 458 Italia

    Data:
    21 lutego 2011
    Dodał:
    nrvs
    Kategorie:
    Samochody, Tuning
    Dyskusja:
    brak komentarzy
    Tagi:
    , ,

    Podczas zbliżających się targów motoryzacyjnych w Genewie znana firma Novitec Rosso przedstawi specjalny pakiet tuningowy dla Ferrari 458 Italia.

    Zmiany obejmują przede wszystkim silnik V8 o pojemności 4,5 litra, który po modyfikacji rozwija 609 KM (wzrost mocy o 39 KM) przy 9 100 obr./min. oraz maksymalny moment obrotowy 569 Nm (seryjnie 540 Nm) przy 5 400 obr./min. Dodatkowy „power” sprawia, iż wskazówka prędkościomierza z łatwością mija oznaczenie 330 km/h.

    Inżynierowie z Novitec Rosso dopracowali także komponenty nadwozia Ferrari, które poddano wnikliwym testom w tunelu aerodynamicznym uniwersytetu w Sztutgarcie. Poszczególne elementy wykonano z włókien węglowych, dzięki czemu są niezwykle lekkie, a jednocześnie wytrzymałe.

    Całość uzupełniają specjalnie opracowane koła w rozmiarze 9Jx21 z przodu i 12Jx22 z tyłu. Równie wyjątkowe są nałożone na nie opony firmy Pirelli: z przodu zastosowano bowiem „gumy” w rozmiarze 255/30 ZR 21, natomiast z tyłu znalazły się prawdziwe „walce” 335/25 ZR 22.

    Odpowiednie trzymanie w szybko pokonywanych zakrętach zapewnia zawieszenie ze zoptymalizowanymi sprężynami, obniżającymi samochód o 35 mm. Podczas jazdy w mieście i pokonywania nierówności nawierzchni istnieje natomiast możliwość automatycznego uniesienia przodu pojazdu o 40 mm.

    Klient ma również możliwość zamówienia tapicerki skórzanej w dowolnym kolorze, a także wykończenia Aklantarą. Cenę gotowego modelu ogranicza wyłącznie zasobność portfela nabywcy.

    Źródło: Novitec Rosso, informacja Mototarget.pl

  • Buick Roadmaster z mocą 620 KM!

    Data:
    31 października 2010
    Dodał:
    nrvs
    Kategorie:
    Motoryzacja, Samochody, Tuning
    Dyskusja:
    3 komentarzy
    Tagi:
    , , , , ,

    Ech,…kto z nas nie marzył sobie o autku, które tak na zewnątrz wyglądałoby jak poczciwy klasyk, jednak pod maską miałoby tak ze 400 albo i więcej żwawych koników. Oj,…pokazałoby się wtedy na drodze niejednemu, gdzie raki zimują.

    Przedstawiamy Wam „projekcje” tych niezdrowych snów: Buick Roadmaster z roku 1955, który ma troszkę za uszami. Takie sny miewał także prowadzący w Stanach „Tonight Show”- Jay Leno. Rzeczywiście, niczym szczególnym na pierwszy (a nawet na drugi) rzut oka ten leciwy krążownik się nie wyróżnia. Ten stan „nie-zauroczenia” trwa dopóki nie podniesie się pokrywy silnika.

    Efekt jest zawsze ten sam: człek stoi z rozdziawiona japą i długo zbiera myśli ”zaraz…chwila…przecież…ten silnik to najnowszy agregat, który normalnie daje potężnego kopa Corvecie”. I bynajmniej nie chodzi o jakiś tuzinkowy napęd – tutaj rozpościera się przed nami „ZZ572 Crate Engine”. Swój niebotyczny moment obrotowy przekazuje dalej biednej skrzyni automatycznej typu 4L85E. Ten potężny blok budzi respekt nawet jak jest w bezruchu. Ni mniej ni więcej, tylko 620 koni produkuje ta machina.

    Ale całkiem już zwala z nóg informacja o zgromadzonym przy 4.500 obr/min momencie obrotowym: 881 Nm.! To jest o 170 Nm. więcej niż nowy Viper. Trzeba być zatwardziałym niedowiarkiem, by poddawać pod wątpliwość wypowiedź właściciela, ze autko to bez trudu miesza kołami na…trzecim biegu! Od razu współczuje tym kapciom na tylnej, sztywnej osi.

    O właścicielu Jay Leno wiemy, że posiada bogatą kolekcje automobilowych (i nie tylko) rarytasów. Owa „dość” bogata osoba pakuje prawie wszystkie swoje miliony dolców w sprzęty, które warczą i rdzewieją (wypowiedź pewnej pani – nazwisko znane redakcji). Za zarobiona kasę kupił w 1972, konkretnie za 350 baksów właśnie ten egzemplarz: model Roadmaster.

    „Dla mnie był on czymś wyjątkowym, był on bowiem pierwszym moim samochodem, tu, w Kalifornii i towarzyszył mi w wielu sprawach, które były dla mnie całkiem nowe”. Na przykład woził go na randki z jego przyszłą żoną Mavis, jak i też asystował przy jego premierze w jego programie „Tonight Show” w roku 1977. W latach osiemdziesiątych – w międzyczasie polakierowany na żółto-czarno odstawił go Leno u swojej teściowej. Tam stal długo zapomniany „na flakach”.

    Jak to u zwariowanych na punkcie samochodów bywa- Leno nie mógł się przełamać i – ot tak, po prostu, sprzedać swojego towarzysza. Późno, bo późno, ale wreszcie nadszedł czas, by jego Roadmaster (po naszemu: „Mistrz Drogowy”) zasłużył w pełni na swoje miano. Projekt ten przejął w swoje ręce Bernhard Juchli, a sekcja „GM Performance Parts” dostarczyła większość elementów. Przednia i tylna oś stanowi kompilację elementów z Corwety C4 i C5, przy czym z tyłu zastosowano, ze względu na większa masę Buicka, grubszy poprzeczny resor z włókien węglowych.

    By upakować jednostkę napędową wraz ze skrzynia biegow, zdecydowano się obciąć oryginalny element nośny przed ścianą czołową i użyć całkiem nowej ramy. Juchli zaznaczył, że „W porównaniu do restauracji modelu`55- montaż kompletnego zespołu napędowego okazał się dziecinnie łatwy”. Często w tym projekcie jesteśmy świadomie myleni: felgi wyglądają jak oryginały. Nic dalszego od prawdy. Leno kazał sobie wykonać 17” aluminiowe felgi, które przykrywają dekle (Hubcaps). Tyle, że też o dwa cale większej średnicy. Na pierwszy rzut oka wszystko gra: pojazd toczy się na oponach z białym obrzeżem (Whitewalls), rawka felgi jest czarna, czyli: na pewno oryginał!

    Takich „zwodów” czeka na nas więcej. Rzućmy okiem do wnętrza pojazdu. Jak okiem sięgnąć- tylko perfekcyjnie odrestaurowane powierzchnie prawdziwego klasyka. To prawda – ale jednak nie tak do końca! Tutaj roi się od wyrafinowanych dodatków (Add-ons). Na pokładzie jest jak najbardziej współczesna klimatyzacja. Oryginalny licznik? Nie wiemy, czy sam Jay „poprawiał” mu stan przebiegu, ale co na pewno nam wiadomo – przyrząd ten nie ma linki. Zlicza- całkiem godnie 21 wieku – sygnały elektryczne.

    Dalej Leno: „Z obecnym przełożeniem tylnej osi (3.45) na ¼ mili udało nam się od razu osiągnąć rezultat 11 sekund. W tym czasie wykatapultowani zostaliśmy na 200 km/h. Byliśmy w czwórkę w samochodzie” Dzięki układowi kierowniczemu od Corvetty samochód nie tylko zachowuje stabilność na prostej, ale także na lukach. „Siedziałem na ogonie jednemu typowi w Porsche. On na pewno nie bardzo wiedział, co tu jest grane!”- Opowiada dalej Leno…

    Całość artykułu znajduje się na stronie dwumiesięcznika o amerykańskiej motoryzacji: www.chrom-plomienie.pl

  • Wojna Północ – Południe

    Data:
    26 maja 2010
    Dodał:
    nrvs
    Kategorie:
    Motoryzacja, Prasa, Samochody, Tuning
    Dyskusja:
    brak komentarzy
    Tagi:
    ,

    II Eliminacja największego, prestiżowego konkursu TUNINGU w Polsce zakończona!

    22-23.05 Kraków – odbyła się druga eliminacja największego w kraju cyklu imprez tuningowych, czyli Wojny Północ-Południe. Tym razem front przeniósł się na południe, a areną zmagań stał się krakowski Tuning Show. Impreza ściągnęła pod swój dach wiele świetnie przygotowanych samochodów z kraju, a także doskonałe propozycje od czeskich sąsiadów. W konkursie pojawiło się także wielu debiutantów, a dobrze znani wyjadacze przedstawili nowe wcielenia swoich pojazdów.

    Zdecydowanie największe zamieszanie na arenie WPP zrobił Peugeot 306 Martina Slepicki z Czech, który wyjechał z Krakowa niemal z kompletem pucharów. Zwycięstwo w klasie Mediterranean, TOP 3 za najlepsze wnętrze, komorę silnika, car audio oraz felgę, a przede wszystkim tytuł Best of the Bests imprezy to wynik, którego nie osiągnął jeszcze nikt podczas jednej eliminacji. Ondra Morcinek i jego Audi A3 również zabrali za granicę kilka trofeów. Gospodarze jednak nie pozostali dłużni i zaprezentowali się godnie.

    Czytaj więcej »