W dniach 8-10 kwietnia br. w Świdnicy odbędzie się 2 runda Platinum Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski – 39. Rajd Świdnicki-KRAUSE, znany z ubiegłych lat jako Rajd ELMOT.
Na starcie pojawi się cała czołówka najszybszych polskich kierowców, a wśród nich Łukasz Markowski, pilotowany przez Macieja Machelę. Reprezentanci zespołu M2Rally wystartują za kierownicą Forda Fiesta R2. Portale motoryzacyjne Grupy Allegro: otoMoto.pl i Mojeauto.pl objęły załogę patronatem medialnym.
Dla Łukasza Markowskego i Macieja Macheli będzie to pierwszy start w tegorocznych Rajdowych Mistrzostwach Polski. W tym sezonie duet z Kłodzka zasiądzie w Fordzie Fiesta R2 i będzie zmagać się z innymi uczestnikami w pucharze Petronas Fiesta Sport Trophy. Jak podkreśla główny organizator pucharu, Stajnia Rajdowa G4 – …niewątpliwie miłym akcentem jest zgłoszenie do udziału PFST Łukasza Markowskiego, któremu gorąco kibicujemy.
– Start w rajdzie to dla mnie kolejne wyzwanie! – mówi Łukasz Markowski. – W zeszłym roku jechałem nowym wówczas dla mnie Citroenem C2R2 MAX, a teraz niejako powtórka – startujemy w Fordzie Fiesta R2. Jednakże napawa nas optymizmem zeszłoroczny wynik na KRAUSE 38. Rajdzie ELMOT, gdzie zajęliśmy 3 miejsce w Pucharze Citroen Racing Trophy. Liczymy na wsparcie wszystkich kibiców i do zobaczenia na OS-ach – dodaje kierowca.
Zmiana auta to nie jedyna nowość – w sezonie 2011 Platinum Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, załoga Markowski/Machela została objęta patronatem medialnym przez serwis ogłoszeń motoryzacyjnych otoMoto.pl oraz Internetową Platformę Motoryzacyjną Mojeauto.pl.
KONKURS: Zrób zdjęcie i zostań pilotem rajdowym!
Aby uczcić nawiązanie tej współpracy, otoMoto.pl i Mojeauto.pl zorganizowało dla kibiców konkurs. Główną nagrodą w nim jest co-drive, czyli przejażdżka na prawym fotelu rajdowej Fiesty R2, podczas czerwcowych testów zespołu M2Rally. Co-drive odbędzie się przed kolejną rundą Rajdowych Mistrzostw Polski – Rajdem Karkonoskim.
Co należy zrobić by wziąć udział w konkursie i wygrać? Wystarczy podczas 39. Rajdu Świdnickiego-Krause zrobić ciekawe i oryginalne zdjęcie związane ze startem naszej załogi w tej imprezie (może być to zdjęcie samochodu, zdjęcie załogi, etc.) i przesłać je na adres: konkurs@mojeauto.pl, z dopiskiem: „M2Rally w akcji”.
To jednak nie wszystko. Serwisy przygotowały również konkurs dla tych kibiców, którzy nie będą mogli osobiście stawić się w Świdnicy, a rywalizację na odcinkach specjalnych będą śledzić za pomocą Internetu. Konkurs pozostanie jednak niespodzianką do godzin porannych w sobotę 9 kwietnia.
Aby poznać szczegóły, wystarczy śledzić na bieżąco pojawiające się informacje na Facebooku, w profilach mojeauto.pl, otomoto.pl, a także zespołu M2Rally:
· Mojeauto.pl – www.facebook.com/motoryzacja
· otoMoto.pl – www.facebook.com/otomotopl
· M2Rally – www.facebook.com/m2rally
***
O RAJDZIE:
39. Rajd Świdnicki-KRAUSE odbędzie się w dniach 8-10 kwietnia. Ceremonia startu na świdnickim rynku została zaplanowana w piątek, na godz. 18:10. Na odcinki specjalne zawodnicy wyruszą w sobotę i w niedzielę. Podczas pierwszego etapu zaplanowano 9 odcinków specjalnych, w tym trzykrotny przejazd słynnego OS-u „Rościszów-Walim”, bogatego w uwielbiany przez kibiców i kierowców fragment trasy „patelni walimskich”. Drugiego dnia na załogi czekać będzie 6 odcinków specjalnych. Łączna długość prób sportowych wynosi ponad 150 kilometrów. Na metę pierwsza załoga wjedzie w niedzielę o godz. 15:30. Zapraszamy również do odwiedzenia naszej załogi M2Rally w Strefie Serwisowej, która będzie zlokalizowana na terenie OSiR Świdnica – wszystkie informacje o rajdzie znajdziecie na www.rajdkrause.pl.
SAMOCHÓD:
Ford Fiesta R2 – stworzona w oparciu o model Ford Fiesta Sport – została zbudowana przy użyciu standardowego zestawu modyfikującego opracowanego przez M-Sport. Zestaw ten pozwala dostosować samochód do specyfikacji rajdowej i składa się między innymi z części zwiększających osiągi silnika. Fabryczną skrzynię biegów zastąpiono jednostką sekwencyjną z mechanizmem różnicowym o ograniczonym poślizgu, wymieniono również hamulce, a do modyfikacji zawieszenia użyto części firmy Reiger. Oprócz powyższych elementów firma M-Sport starała się wykorzystać jak najwięcej fabrycznych części Forda, w celu zminimalizowania kosztów ponoszonych przez zawodnika.
Samochód: Ford Fiesta 1,6 Sport
Silnik: 1,6 Zetec 16V – 1598cm3 – Ti-VCT; 4-cylindrowy rzędowy; DOHC; 16-zaworowy; głowica i blok wykonane ze stopów lekkich; zmienne fazy rozrządu.
Moc: 170 KM przy 7500 obr./min
Moment obrotowy: 192 Nm przy 5700 obr./min
Skrzynia biegów: Pięciobiegowa sekwencyjna skrzynia biegów opracowana przez Sadev z płytkowym mechanizmem różnicowym o ograniczonym poślizgu i wzmocnionymi półosiami napędowymi. ECU opracowane przez Pi wyposażone w opcję zmiany biegów bez zdejmowania nogi z gazu sterowaną w pętli zamkniętej (z ang. „closed loop”).
Zawieszenie: Regulowane amortyzatory Reiger ze sprężynami Eibach, górne mocowania z łożyskami sferycznymi z przodu i z tyłu. Przednie amortyzatory z regulowaną siła dobicia i odbicia. Fabryczna tylna belka ze wzmocnionymi mocowaniami. Obustronnie mocowany sworzeń przedniej zwrotnicy. Sworzeń zwrotnicy z łożyskiem sferycznym łączącym wahacz. Pięciośrubowa piasta.
Hamulce: Szuter (przód): 285 mm wentylowane tarcze AP ze sportowymi czterotłoczkowymi zaciskami. Asfalt (przód): 310 mm wentylowane tarcze AP ze sportowymi czterotłoczkowymi zaciskami. Tył: 280 mm wentylowane tarcze AP z jednotłoczkowymi zaciskami. Hydrauliczny hamulec ręczny.
Układ kierowniczy: Elektryczne wspomaganie kierownicy.
Felgi: Szuter: OZ 6×15 Gravel, Asfalt: OZ 6,5×16 Aphalt
Nadwozie: Wielopunktowa spawana klatka bezpieczeństwa ze stali T45. Zoptymalizowana pozycja za kierownicą i zintegrowana przednia poprzeczka klatki bezpieczeństwa. Opcjonalne gniazda podnośnika oraz możliwość zgrzewania liniowego.
Elektronika: Dedykowany zestaw wskaźników firmy Visteon w stylu identycznym z fabrycznym zestawem wskaźników.
Wymiary: Długość: 3953 mm. Szerokość: 1722 mm. Wysokość: 1481 mm. Rozstaw osi: 2490 mm. Masa: 1030 kg.
Informacja: Ciszewski Public Relations
Trzy rundy RSMP (Rajd Elmot, Rajd Lotos, Rajd Polski) już za nami, a wielkimi krokami zbliża się Rajd Bohemia, który będzie stanowić półmetek rywalizacji. Tym razem zawodnicy udadzą się do Czech, aby wystartować w pierwszej z dwóch zagranicznych rund, zaplanowanych w tegorocznym kalendarzu.
Umieszczenie w cyklu Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski dwóch rajdów rozgrywanych za granicą wywołało sporo kontrowersji, ale część zawodników dostrzegła także pozytywy tego rozwiązania. Przede wszystkim wyrównają się szanse, gdyż czeskie i słowackie oesy będą nowe dla niemal wszystkich załóg. Zawodnicy liczą również na walkę z lokalnymi kierowcami na wymagających oesach o łącznej długości przeszło 230 kilometrów.
Piotr Krotoszyński: Cieszymy się bardzo z możliwości startu poza granicami naszego kraju, na nowych trasach i liczymy na sprawdzenie naszych umiejętności na tle innych kierowców. Mamy nadzieję na jak największą liczbę załóg startujących w klasie N3 i walkę o każdą sekundę. Zdajemy sobie również sprawę, że w tym rajdzie weźmie udział wielu zawodników miejscowych i trudno będzie z nimi nawiązać walkę, ale spróbujemy dojechać do mety na jak najwyższym miejscu. Rajdy Bohemia i Kosice które rozgrywają się poza granicami Polski na pewno urozmaicą tegoroczne RSMP, gdyż ciągłe ściganie się po tych samych trasach nie rozwija umiejętności w takim stopniu jak jeden nowy start. Mamy nadzieję zobaczyć na trasie jak największą liczbę biało-czerwonych flag.
Piotr „Herbi” Rudzki: Po dłuższej przerwie wyruszamy na zupełnie nowe oesy. Rajd Bohemia to impreza, w której nikt z N3 nigdy nie brał udziału. Problemem był nieco zakup Hansa, który na pewno zawyżył koszty, których się nie spodziewaliśmy. Pomocną dłoń wyciągnął PZM, który zakup Hansa dla kierowcy sfinansował w 100%. Problemem dla niektórych była kwestia kasku, odpowiedniego pod Hansa, którego znaczna grupa z nas nie miała i tak naprawdę doszły jeszcze koszty kasków, no ale cóż, dobre i tyle. Dla nas akurat super, bo kaski mieliśmy. Szkoda, że frekwencja na starcie będzie mniejsza. Myślę, że jeżeli rajd byłby u nas, to patrząc na Elmot, na pewno byłoby więcej aut. Dziękujemy sponsorom – GLOSS, KONSTRUKTOR GROUP, FOGO, OPONY KUROPKA, PAŁAC KROTOSZYCE, dzięki którym nasz start jest możliwy.
Mikołaj Kempa: Losy naszego startu w Rajdzie Bohemia już na szczęście są pewne. Jeszcze kilka dni temu byłem przekonany, że nie ma najmniejszych szans na występ w tym w rajdzie, ale dzięki olbrzymiemu wsparciu przyjaciół i rodziny oraz firmy BALTICON, są jeszcze szanse na udział w tej imprezie. Mamy nadzieje, że auto zostanie na czas przygotowane i uda nam sie stanąć na starcie. Zagraniczne rajdy to na pewno nowe doświadczenia, natomiast moim zdaniem skoro startujemy w RSMP, to wołałbym żeby rundy odbywały się w kraju, bo wyszłoby to po prostu taniej.
Rafał Janczak: Odbudowaną i odświeżoną po Elmocie, czerwono-srebrną Hondą wybieramy się na mój pierwszy rajd poza granicami kraju. A wybieramy się razem z Pawłem Pochroniem, który zastąpi na prawym fotelu Tomka Sadlika, zatrzymanego przez ważne sprawy rodzinne, za które trzymamy kciuki. Cel naszej podróży jest prosty – zdobyć na czeskiej ziemi sporo doświadczenia, jak najlepsze miejsce i jak najwięcej punktów do klasyfikacji rocznej, która mimo opuszczenia przez nas rajdów szutrowych nie wygląda z naszej perspektywy najgorzej. Mamy nadzieję, że osławiona, wyborna atmosfera czeskich rajdów w pełni się nam udzieli, a pachnący nowością system HANS da nam poczucie bezpieczeństwa, pozwalające uszczknąć jeszcze jakąś sekundę na kilometrze (śmiech). Nasz start jest możliwy dzięki KRAC.PL i MULTISERVIS.PL, a swoje ręce bezpośrednio do niego przykładają mechanicy z TopRacing.net.pl, którzy mają jeszcze sporo roboty przed rajdem, ale wierzę, że jak zwykle zdążą, za co im z góry serdeczne dziękuję! Patronat medialny
zapewniają KlasaN3.pl i RSMP.info, Magazyn WRC, SportoweFakty.pl, Odcinek Specjalny oraz Aktywni.pl.
Maciej Cywiński: Pomimo przerwy na Rajdzie Polski znów wracamy na odcinki. Po wszystkich awariach doznanych na Lotosie samochód jest już zreanimowany, a my zmotywowani do walki. Bardzo się cieszymy, że możemy wziąć udział w takim rajdowym klasyku jak Rajd Bohemia i będzie to prawdziwy sprawdzian naszych umiejętności. Szanse w klasie będą wyrównane, ponieważ dla wszystkich te trasy są nowe, więc rywalizacja będzie na pewno zacięta. Bardzo doceniam fakt, że zostaliśmy zwolnieni z wpisowego na rzecz zakupu HANSa – bardzo fajna inicjatywa, dzięki której wszyscy skorzystaliśmy – zawodnicy uzyskali swoiste dofinansowanie, a organizator i PZM silnie obsadzoną listę zgłoszeń. Dzięki wsparciu sponsorów: firmy Jobi – Systemy Dociepleń i Materiały Budowlane, toru kartingowego Pole-Position w Warszawie, kosmetyków samochodowych Provaco oraz patronatowi magazynu „GT” możemy w pełni skoncentrować się na jak najlepszym wyniku.
Maciej Longota: Bardzo się cieszymy, że będziemy mogli wystartować w tym znanym rajdzie, rywalizując z tak doborową stawką. Ukłony w kierunku PZM za zwolnienie z wpisowego na Bohemię i kolejną rundę . Zwolnienie z wpisowego oraz ogromna pomoc firmy Net Box, największego warszawskiego dystrybutora sprzętu teleinformatycznego, pozwoliła podjąć decyzję, że jedziemy. Mam nadzieję , że kołnierz HANS, w którym nigdy nie jeździłem, nie będzie mi przeszkadzał w jeździe. Niestety do tej pory nie udało nam się pozyskać nowych sponsorów na kolejne rundy i nie wiemy, co będzie dalej. Mamy nadzieję, że długa przerwa w startach (nie jechaliśmy Lotosu i Polskiego) nie odbije się za mocno na końcowym wyniku. Trasy rajdu będą nowe dla wszystkich, także będziemy mieli równe szanse. Cieszy mnie bardzo fakt, że Maciek Handwerker znowu zagości na prawym fotelu, a jego cenne rady wpłyną na dobry wynik. Chciałbym jeszcze raz bardzo podziękować firmie Net Box, bez której ten start nie byłby możliwy, moim wspaniałym mechanikom:
Michałowi, Jackowi, Włodkowi i Zdziśkowi, którzy jadą z nami oraz wszystkim, którzy będą za nas trzymać kciuki.
Sławomir Kurdyś: Po prawie dwumiesięcznej przerwie w końcu wracam na oesy. Pomimo, że Bohemia jest wielką niewiadomą, to chęć jazdy jest ogromna. Udało się trochę poprawić samochód. Nadal jednak największym problemem jest jego duża masa. Niestety nie dotarła kłowa skrzynia biegów, której krótkie przełożenia choć trochę zniwelowałyby nadwagę auta. Cóż, nie wolno się poddawać. Będę wraz z Michałem walczył o możliwie najlepszy wynik. Jeżeli chodzi o system Hans, to wydaje mi się, że wypracowano rozsądny kompromis i zaproponowane przez PZM i organizatora warunki pozwoliły w większości przypadków nie zwiększać kosztów startu. Chciałbym również gorąco przywitać nowego sponsora BGI ZREMB, a jednocześnie podziękować za pomoc i zaufanie. Start w Rajdzie Bohemia jest możliwy dzięki: AIR-TECH-BUD, EKF – Europejskie Konsorcjum Finansowe , BGI ZREMB, AQUER, BAR SZAŁAPUT, AUTO-MARCO. Patronat medialny: Radio ESKA, portale: InterMAKS, KlasaN3.pl, Bochnianin.pl.
Informacja: Rallymedia.pl
Wielkimi krokami zbliża się druga tegoroczna odsłona Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, czyli Rajd Lotos Baltic Cup (14-16.05.2010). Zostanie on rozegrany na nawierzchni szutrowej, tak lubianej przez kibiców i zawodników. W piątek rywalizację w RSMP poprzedzi uroczysty start na Długim Targu w Gdańsku, a następnie załogi wystartują do prologu, zlokalizowanego na stadionie żużlowym. W sobotni poranek rozpocznie się już prawdziwe ściganie, a zwycięzców Rajdu Lotos poznamy w niedzielne popołudnie.
Na starcie drugiej rundy RSMP 2010 stanie 8 załóg klasy N3 (www.KlasaN3.pl), w której tym razem pojawią się również zawodnicy z zagranicy. Najwyższy numer startowy otrzyma natomiast Piotr Krotoszyński, aktualny lider punktacji. Jak zdradził sam zainteresowany, zwycięstwo w Rajdzie Elmot bardzo go podbudowało i zmotywowało do kolejnych startów. O ile popularny Krotosz ma dość duże doświadczenie na szutrze, to dla Piotra „Herbiego” Rudzkiego Rajd Lotos będzie debiutem na tej nawierzchni. Jak skomentował sam kierowca, poświęci te imprezę raczej na zdobycie doświadczeń i kilku cennych punktów.
Nie opadły jeszcze emocje po Rajdzie Elmot, a zawodników i kibiców czeka już kolejna odsłona Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, czyli szutrowy Rajd Lotos Baltic Cup. Po publikacji listy zgłoszeń do tej imprezy wiemy już, że na starcie zobaczymy kilka ciekawych nazwisk. Wśród nich znajdzie się Tomasz Kramarczyk, który powraca na oesy po prawie dwuletniej przerwie. Popularnego Kramara zobaczymy w klasie N3, a więcej informacji (w tym wywiad z kierowcą) znajdzie się na www.KlasaN3.pl.
Sylwetka Tomasza Kramarczyka jest znana chyba wszystkim rajdowym kibicom w naszym kraju. Popularny Kramar zaskarbił sobie fanów efektowną jazdą Oplem Astra, którym startował w Pucharze PZM i Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski. W PPZM Tomasz Kramarczyk zadebiutował w sezonie 2003 za kierownicą Fiata Cinquecento klasy N0. Początki nie były łatwe, ale sezon 2004 zakończył się już dwoma zwycięstwami w klasie (Rajd Agapit, Rajd Barbórki Cieszyńskiej) i drugim miejscem w N0 w końcowej klasyfikacji.
KRAUSE 38. Rajd Elmot już za nami, pora więc na podsumowanie rywalizacji, a także swojej jazdy, wyników i doświadczeń. Szczególnie wiele do powiedzenia będą z pewnością mieli ci z zawodników klasy N3, którzy debiutowali w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski. Opinie kierowców i obszerna galeria zdjęć z Rajdu Elmot oraz wszelkie informacje i multimedia sukcesywnie pojawiają się także na łamach serwisu www.KlasaN3.pl, do odwiedzania którego już teraz serdecznie zapraszamy!
Piotr Krotoszyński: Chciałbym podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do odrodzenia klasy N3 w RSMP. Rajd Elmot, jak już mówiłem jest moim ulubionym rajdem asfaltowym i jestem bardzo szczęśliwy, że udało nam się go wygrać. Walka trwała od pierwszego do ostatniego oesu, co przypomniało mi czasy Pucharu Seicento. W sobotę pierwszą pętle jechaliśmy trochę za wolno, na drugiej przyspieszyliśmy, ale wypadek załogi Antonow/Śliwa zatrzymał nas na OS5. Kolejny odcinek pojechaliśmy mocno zdekoncentrowani. Całe szczęście, że chłopakom nic się nie stało, bo wypadek wyglądał bardzo poważnie. Podczas niedzielnego etapu nie obyło się bez błędów, ale okazało się, że nie tylko my je popełniliśmy i ostatecznie wygraliśmy. Dziękuję za wspaniałą walkę Rafałowi Janczakowi i Herbiemu. Szkoda, że Rafał miał wypadek i nie dojechał.