Nowości motoryzacyjne - Nowości motoryzacyjne, Firmy motoryzacyjne, Euro NCAP

Posts Tagged ‘Sławek Maszczak’

  • Wywiad z Sławkiem Maszczakiem zwycięzcą Suzuki GSX-R 600 Cup 2010

    Data:
    15 grudnia 2010
    Dodał:
    nrvs
    Kategorie:
    Motocykle, Wywiady
    Dyskusja:
    brak komentarzy
    Tagi:
    , ,

    Sławek Maszczak po fantastycznej pogoni wygrał tegoroczną edycję Suzuki GSX-R 600 Cup. Jaki był ten sezon i co planuje na przyszłość.

    Pytanie: To był twój drugi sezon w wyścigach motocyklowych, jak oceniasz swoje postępy na torze?

    Sławek Maszczak: To jest sport w którym uczymy się pokonując kilometry po torze, ale trzeba pamiętać, że pracując nad pozycją oraz techniką hamowania i przyspieszania łatwiej kontrolujemy motocykl. Treningi pozwoliły na powtarzalność czasową oraz lepszą skuteczność wyprzedzania podczas wyścigów, gdzie dodatkowo pojawia się stres i presja przeciwników. Sezon GSX-R 2010 uważam za dobry, nauczyłem się pewniej prowadzić z większym wyczuciem, poprawiłem pozycję, ale to nadal pozostanie kroplą w morzu umiejętności takich zawodników jak Rossi..

    Pytanie: Przed ostatnią rundą bardzo martwiłeś się o końcowy wynik, można wręcz powiedzieć, że byłeś zniechęcony do walki. Jak przełamałeś swoje wątpliwości?

    Sławek Maszczak: Na początku było bardzo ciężko, bo na koniec przed ostatniej rundy zostałem wykluczony z wyścigu i spadłem z pozycji lidera tracąc ponad 13 punktów. Pozostały tylko dwa wyścigi, które kończyły mistrzostwa, dlatego musiałem je wygrać ale tylko w komplecie z pierwszym polem startowym oraz zrobić w obu biegach najszybsze czasy okrążania. To postawiło poprzeczkę na bardzo wysokim poziomie, bo najdrobniejszy błąd mógł zaprzepaścić zwycięstwo Pucharu. W zeszłym roku byłem drugi ponieważ zabrakło doświadczenia i trochę szczęścia, lecz teraz byłem przygotowany w 100%. Wiedziałem, że potrafię być szybkim i zdecydowanym zawodnikiem, co potwierdziłem wygrywając oba wyścigi.

    Pytanie: Czym był dla ciebie start w Pucharze Suzuki GSX-R Cup?

    Sławek Maszczak: Dawno temu oglądając wyścig MotoGP w Brnie, gdzie Rossi walczył na łokcie z Gibernau, mogłem jedynie pomarzyć o ściganiu się sportowym motocyklem. Start w Pucharze GSX-R tylko potwierdził, że warto marzyć i chcieć te marzenia realizować – oczywiście na miarę polskich możliwości, ale cieszę się za każdym razem, kiedy wspominam swój zeszłoroczny wyścig w Brnie. Dzięki udziałowi w GSX-R Cup poznałem wielu fantastycznych ludzi, których pozdrawiam i życzę Wam sukcesów.

    Pytanie: Jak podobała ci się tegoroczna nagroda?

    Sławek Maszczak: Po trudach na torze przyszedł czas na relaks, a tegoroczna nagroda -wyjazd do Kataru była jak woda na pustyni – bezcenna. Oryginalna sceneria toru zlokalizowanego na pustyni oraz niezliczona ilość jupiterów oświetlająca tor w nocy pozwoliła tegorocznym zawodnikom Endurance na prezentacje umiejętności oraz doświadczenia ich mechaników. Wspaniała zabawa, a do tego możliwość poznania kultury Katarczyków. Polecam każdemu taki wyjazd na zawody, gdzie z bliska można obserwować profesjonalistów.

    Pytanie: Jak oceniasz tegoroczny sezon WMMP?

    Sławek Maszczak: Na początku sezonu 2010 miałem sporo problemów technicznych, co wykluczyło mnie z rund zagranicznych, a co za tym idzie – mniej treningów i czasu na podszlifowanie formy. Cały sezon oparł się o rundy w Poznaniu. Te zawsze są takie same, no może pogoda się zmienia, lecz na jedynym obiekcie w Polsce trudniej podnosić umiejętności. Biorąc pod uwagę cały sezon to dla mnie wypadł średnio, choć szczęśliwie.

    Pytanie: Jakie są twoje plany na przyszły sezon?

    Sławek Maszczak: Ten rok pokazał, że coraz trudniej o sponsora, ale jestem optymistycznie nastawiony do sezonu 2011. Chciałbym wystartować w Mistrzostwach Polski na najnowszym modelu Suzuki GSX-R 600, ale czy uda mi się to zrealizować? To jest kolejne marzenie związane z wyścigami, nad którym muszę ostro popracować, a może się spełni – trzymajcie kciuki!

    Pytanie: Najlepszy wyścig w tym sezonie?

    Sławek Maszczak: Każdy start to olbrzymia dawka emocji i każdy wyścig jest nie zapomniany. Z wyścigu, którego nie ukończyłem zapamiętałem jak w dużej patelni po starcie jeden z zawodników uderzył mnie w tylne koło, które wysoko oderwało się od asfaltu ale „ktoś” czuwał nade mną i szczęśliwie wyjechałem z zakrętu. Zdecydowanie pierwszy wyścig ostatniej rundy GSX-R Cup gdzie w ostatnim okrążeniu spokojnie zmierzałem do mety po zwycięstwo, a tu niespodziewanie wyprzedził mnie Michałek. Dawno nie czułem takiej adrenaliny podczas wyścigu, choć w sukcesie pomogły mi treningi, gdzie według kilku obserwujących wyścig, odcinek zwany „Sławiniakiem” pokonałem celująco i rewanżując się natychmiast wyszedłem na prowadzenie wygrywając wyścig. To były niezapomniane chwile tego sezonu.

    Wszystkich wyścigomaniaków zachęcam do odwiedzenia Mistrzostw Polski w Poznaniu – Pamiętajcie marzenia się spełniają wystarczy chcieć!

    Informacja: Suzuki GRANDys duo Team

  • Zwycięzcy Suzuki GSX-R Cup na pustyni

    Data:
    16 listopada 2010
    Dodał:
    nrvs
    Kategorie:
    Motocykle, Motoryzacja, Wyścigi
    Dyskusja:
    brak komentarzy
    Tagi:
    , , , , ,

    W miniony weekend zwycięzcy tegorocznej edycji Suzuki GSX-R Cup, Sławek Maszczak (GSX-R 600) i Radek Gapski (GSX-R 1000) gościli w Katarze na ostatniej rundzie Mistrzostw Świata Endurance- 8h Doha.

    Triumfatorzy tegorocznych zmagań mogli z bliska przyjrzeć się pracy najlepszego w historii zespołu Suzuki Endurance Racing Team, który wygrywając ostatni wyścig sezonu po raz kolejny został Mistrzem Świata. Zmagania na torze Losail, który znany jest z organizacji nocnego wyścigu MotoGP były bardzo pasjonujące i do ostatnich metrów ważyły się losy klasyfikacji generalnej. Obiekt zbudowany na pustyni zrobił wielkie wrażenie na pucharowiczach. Sławek i Radek oprócz wizyt w boksach ekip startujących na motocyklach Suzuki mieli wstęp na tor, gdzie podpatrywali kunszt jazdy najlepszych zawodników. Wielkie wrażenie robiły nocne zmagania, kiedy to czasy okrążeń nie odbiegały od tych uzyskiwanych w dzień, a za motocyklami unosiły się smugi iskier krzesane przez podnóżki i płomienie z rur wydechowych.

    Oprócz samych zawodów zwycięzcy Suzuki GSX-R Cup mogli zwiedzać Doha, stolicę Kataru, pływać w Zatoce Perskiej oraz poznać kulturę tego egzotycznego kraju. Wspaniałe budowle centrum finansowego, czy imponujące osiedle budowane na sztucznej wyspie musiały i robiły wrażenie na naszych bohaterach. W niedzielne popołudnie polska delegacja zaproszona była też na oficjalne rozdanie nagród FIM, gdzie przy imponującej oprawie zespoły SERT i QERT, dosiadające motocykli Suzuki odebrały trofea za pierwsze miejsca w Mistrzostwach i Pucharze Świata.

    Wyjazd na bliski wschód oficjalnie zamknął tegoroczną edycję największego pucharu markowego w Polsce. Już teraz rozpoczęły się przygotowania do edycji 2011, która będzie rewolucyjna i pozwoli uczestnikom jeszcze w większym stopniu rozwijać swoje umiejętności.

    Jacek Grandys, promotor Suzuki GSX-R Cup:
    Naszą tegoroczną wyprawę do Kataru uważam za bardzo udaną. Zwycięzcy Suzuki GSX-R Cup 2010 mogli z bliska zobaczyć jedną z najtrudniejszych i najbardziej emocjonujących dyscyplin motocyklowych na świecie. Rok temu Marcin Kondratowicz i Tomek Grabowski podziwiali uliczny wyścig w Macao, teraz Sławek z Radkiem oglądali Endurance. Bardzo się cieszę, że byliśmy świadkami triumfu Suzuki Endurance Racing Team. O klasie motocykli Suzuki świadczy też wygrana w Pucharze Świata katarskiego zespołu QERT. Cieszę się z tych sukcesów, ponieważ potwierdzają, że używamy najlepszych motocykli, jakie są dostępne na rynku. Szybkie, łatwe w prowadzeniu, a co najważniejsze niezawodne, czego nie można powiedzieć o konkurencji.

    Wyścigi Endurance są najlepszym poligonem, który udowadnia jakość produktu, ponieważ w wielogodzinnym wyścigu używane są silniki seryjne. Już dziś rozpoczynamy przygotowania do przyszłorocznej edycji pucharu GSX-R, która będzie rewolucyjna. Na szczegóły uczestnicy muszą jeszcze poczekać, ale zapewniam, że będą pozytywnie zaskoczeni. Podobnie układają się plany związane z nagrodą, która będzie spektakularna. Dlatego zapraszam do uczestnictwa w przyszłorocznej edycji Suzuki GSX-R Cup.

    Sławek Maszczak, zwycięzca Suzuki GSX-R 600 Cup:
    Wyścigi Endurance zrobiły na mnie ogromne wrażenie, szczególnie zmiany zawodników i tankowanie. Precyzja, z jaką tę procedurę wykonywał zespół Suzuki była niesamowita. Mechanicy Formuły 1 mogliby się uczyć od Francuzów. Sam wyścig też był pasjonujący, ponieważ losy podium i dalszych pozycji ważyły się do samego końca.

    Radek Gapski, zwycięzca Suzuki GSX-R 1000 Cup:
    Pierwszy raz widziałem motocykle jeżdżące po torze w nocy. Mogliśmy być kilka metrów od pędzących maszyn i było to fascynujące. Do dziś zastanawiam się, jakie jest to uczucie kręcić podobne czasy w dzień i po torze oświetlanym małym reflektorem na przedzie owiewki. Nie ukrywam, że chciałbym kiedyś tego spróbować i powalczyć w takich zawodach.

    Informacja: Suzuki GRANDys duo Team

  • Znamy zwycięzców tegorocznego Suzuki GSX-R Cup

    Data:
    22 września 2010
    Dodał:
    nrvs
    Kategorie:
    Motocykle, Motoryzacja, Prasa, Wyścigi
    Dyskusja:
    brak komentarzy
    Tagi:
    , , , , , , , ,

    W ostatni weekend (18-19.09) na torze Poznań odbyły się finałowe wyścigi tegorocznej edycji Suzuki GSX-R Cup. Zawodnicy najliczniejszego pucharu markowego w Polsce rywalizowali o wyjazd na Mistrzostwa Świata Endurance do Kataru.

    Wspaniała rywalizacja miała miejsce w klasie GSX-R 600, gdzie Sławek Maszczak musiał odrabiać straty punktowe do lidera, Krzysztofa Konarzewskiego. Zadanie wykonał w pięknym stylu wygrywając oba biegi. Ostatecznie Konarzewski spadł na drugie miejsce, a trzecie przypadło Maciejowi Michałkowi.

    W klasie GSX-R 1000 też byliśmy świadkami ciekawych pojedynków, które wygrał Radosław Gapski. Dzięki przewadze wypracowanej we wcześniejszych wyścigach tytuł zapewnił już sobie w sobotę, ale nie przeszkodziło to w wygraniu ostatniego wyścigu w niedzielę. Ogólnie Gapski wygrał w tym sezonie aż pięć wyścigów. Drugie miejsce na koniec sezonu wywalczył Arkadiusz Michalski, a trzeci był Marcin Purtak.

    Sławek Maszczak, zwycięzca Suzuki GSX-R 600 Cup:
    Sezon 2010 uważam za bardzo udany, w końcu udało mi się dotrzeć do wyznaczonego celu. Radość jest tym większa, że na początku miałem różne problemy techniczne. Później okazało się, że nagle ktoś zastosował niestosowane wcześniej przepisy i spadłem na drugą pozycję w generalnej klasyfikacji, co praktycznie zaprzepaściło moje szanse na zajęcie pierwszej pozycji. Dodatkowo pierwsza tegoroczna runda w Modlinie była totalnie nieudana, nie przyznawano za nią punktów, tak więc każdy najmniejszy błąd mógł kosztować mnie utratę pozycji. Jednak na ostatniej rundzie pogoda dopisała, udało mi się zrealizować moje założenia tzn. zdobyłem pierwsze pole startowe, wygrałem dwa wyścigi i uzyskałem w obu najszybsze okrążenia. Miałem, więc na tyle dużą przewagę punktową, żeby zdobyć mistrzostwo. Dużo pomógł mi też Krzysztof Konarzewski, który przyjechał raz na czwartym, raz na piątym miejscu. Teraz mogę już spokojnie uznać sezon za bardzo udany, nie zaliczyłem w tym roku żadnych poważniejszych wypadków, jestem zadowolony. Na tę chwilę wreszcie mam czas, aby zająć się prywatnym życiem. Dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierali.

    Radosław Gapski, zwycięzca Suzuki GSX-R 1000 Cup:
    Cieszę się, że w ostatni weekend sezonu potwierdziłem swoje pierwsze miejsce dwoma zwycięstwami. Rywalizacja była bardzo ciekawa, dlatego zwycięstwo smakuje lepiej. Dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierali i dedykuję tegoroczny sukces mojej kochanej rodzinie.

    Jacek Grandys, promotor Suzuki GSX-R Cup:
    Tegoroczny sezon uważam za udany, co prawda nie odbyła się pierwsza runda w Modlinie, ale wyścigi w Poznaniu były bardzo emocjonujące. Gratuluję zwycięzcom i każdemu uczestnikowi pucharu determinacji oraz pasji ścigania. Mam nadzieję, że za rok znów się spotkamy.

    Wyniki końcowe Suzuki GSX-R Cup 2010:

    GSX-R 600:

    1 MASZCZAK Sławomir 122 punkty
    2 KONARZEWSKI Krzysztof 105
    3 MICHAŁEK Maciej 88
    4 KNAWA Marcin 86
    5 PASIK Grzegorz 77
    6 SIKORA Marcin 59
    7 MUSZYŃSKI Andrzej 51
    8 ODZIMEK Wojciech 46
    9 SZALA Dariusz 42
    10 URBANOWICZ Dariusz 32
    11 RZOŃCA Leszek 28
    12 CHOŁUJ Michał 12
    13 BIERNAT Robert 10
    14 OSIŃSKI Adam 9
    15 SAŁATA Jakub 0
    16 CHONDROKOSTAS Piotr 0
    17 KAIM Wojciech 0
    18 NOWAK Grzegorz 0
    19 ŚNIEŻKO Eugeniusz 0
    20 ADAMISZYN Michał 0
    21 BIEDRAWA Daniel 0
    22 GARY Yip 0

    GSX-R 1000:

    1 GAPSKI Radosław 152 punkty
    2 MICHALSKI Arkadiusz 92
    3 PURTAK Marcin 85
    4 KOTULA Tomasz 73
    5 MYSZKOWSKI Marcin 72
    6 BOSEK Przemysław 59
    7 BARAŃSKI Kamil 48
    8 BUDEK Janusz 48
    9 SOSNA Sebastian 46
    10 SZERSZEŃ Łukasz 35
    11 PASIK Piotr 35
    12 KAŁUŻKA Piotr 16
    13 KRAJEWSKI Adam 0
    14 MATCZAK Piotr 0
    15 CZAJKA Piotr 0
    16 LATKO Jacek 0
    17 SOBOŃ Adam 0
    18 JERCHEWICZ Grzegorz 0
    19 KISIEL Tomasz 0

    Informacja: Suzuki GRANDys duo Team

  • Wielkie emocje podczas drugiej rundy Suzuki GSX-R Cup

    Data:
    25 sierpnia 2010
    Dodał:
    nrvs
    Kategorie:
    Motocykle, Motoryzacja, Prasa, Wyścigi
    Dyskusja:
    brak komentarzy
    Tagi:
    , , , , , , ,

    Druga runda tegorocznego Suzuki GSX-R Cup odbyła się w miniony weekend na torze Poznań. Zawodnicy najliczniejszego pucharu markowego w naszym kraju, mogli rywalizować w doskonałych warunkach atmosferycznych. Większość poprawiła swoje rekordy życiowe.
     
    W sobotnim wyścigu w klasie GSX-R 600 najlepszy okazał się Sławek Maszczak, który wygrał kwalifikacje. Niestety zawodnik został wykluczony z drugiego biegu, ponieważ podczas procedury startowej, na kołach jego motocykla pozostały koce utrzymujące zbyt długo temperaturę opon.
    Dwukrotnie drugie miejsce zajmował Krzysztof Konarzewski, który został liderem klasyfikacji generalnej. Niedzielny wyścig wygrał Maciej Michałek, który w tym sezonie stanął na podium po raz pierwszy, a trzecie miejsce należało do Marcina Knawy. To samo miejsce Knawa zajmuje również po czterech wyścigach, w klasyfikacji generalnej.
     
    W klasie GSX-R 1000 rozegrały się dwa pasjonujące pojedynki między Marcinem Purtakiem i Radkiem Gapskim. W sobotę wygrał Marcin, dosiadając dość leciwego motocykla, zaś w niedzielę zwycięstwem zrewanżował się lider klasyfikacji generalnej – Radek Gabski. Po czterech rundach to on jest zdecydowanym liderem i już w pierwszym, wrześniowym wyścigu może sobie zagwarantować tytuł. W sobotę podium dopełnił Tomek Kotula. Pod koniec niedzielnego wyścigu, Purtak miał kłopoty techniczne i do mety dotarł dziewiąty. Drugi był Arek Michalski, a trzeci Marcin Myszkowski.

    Ostatnia runda Suzuki GSX-R Cup odbędzie się 18-19 września na torze Poznań. Tradycyjnie rozegrane zostaną dwa wyścigi, po których poznamy zwycięzców klasyfikacji generalnej i przedstawiona będzie nagroda – niespodzianka.
     
    Sławek Maszczak, pierwsze miejsce Suzuki GSX-R 600 Cup sobota:
     
    „W pierwszym wyścigu jechało mi się doskonale i spokojnie wygrałem wyścig. Niestety w niedzielę sędzia zawodów stwierdził, że zbyt długo miałem koce na kołach podczas procedury startowej i zostałem zdyskwalifikowany. Uważam tę decyzję za krzywdzącą, ponieważ jednemu mechanikowi ciężko jest zdjąć dwa koce w dziesięć sekund. Moje szanse na wygraną całego pucharu bardzo zmalały, ale teraz jestem jeszcze bardziej zmotywowany do walki w ostatnich wyścigach”.
     
    Maciej Michałek, pierwsze miejsce Suzuki GSX-R 600 Cup niedziela:
     
    „Chciałbym podziękować wszystkim, którzy wspierają moje starty w tym sezonie. To właśnie dzięki nim mogłem wygrać wyścig. Jestem bardzo szczęśliwy i mam nadzieję, że sukces powtórzymy w ostatni weekend sezonu”.

    Marcin Purtak, pierwsze miejsce Suzuki GSX-R 1000 Cup sobota:
     
    „Sobotni wyścig był bardzo udany, ponieważ po dobrym starcie mogłem kontrolować sytuację. Mój leciwy motocykl nie pozwala na widowiskową jazdę, dlatego w połowie dystansu zwolniłem i dowiozłem zwycięstwo do mety. W niedzielę jechałem drugi, ale tempo Radka było bardzo szybkie i nie mogłem z nim walczyć. Niestety w końcówce miałem problemy z motocyklem i ledwo dotarłem do mety. We wrześniu znów powalczę o zwycięstwa”.
     
    Radek Gapski, pierwsze miejsce Suzuki GSX-R 1000 Cup niedziela:
     
    „Drugi wyścig był dla mnie bardzo udany. Cieszę się ze zwycięstwa i prowadzenia w klasyfikacji generalnej. Kilka minut po odebraniu nagrody na podium dostałem kolejny prezent, ponieważ urodził mi się syn. To była wspaniała nagroda za walkę na torze i dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierają”.
     
    Jacek Grandys, promotor Suzuki GSX-R Cup:
     
    „W ostatni weekend pogoda nam dopisała i byliśmy świadkami bardzo interesujących zawodów. Cieszę się, że rywalizacja jest wyrównana i w każdym wyścigu na podium widzimy nową twarz. Obie klasy mają już swoich faworytów, ale wyścigi motocyklowe to nieprzewidywalny sport i myślę, że do ostatniego wyścigu będzie trwała emocjonująca walka o każdą pozycję i nagrodę główną”.
     
    Klasyfikacja generalna po czterech wyścigach:
     
    Suzuki GSX-R 600 Cup:
    1 Krzysztof Konarzewski 82 punkty (1 zwycięstwo/ 4 podium)
    2 Sławek Maszczak 69 (2 zwycięstwa/ 3 podium)
    3 Grzegorz Pasik 54 (1 podium)
    4 Marcin Knawa 54 (2 podium)
    5 Maciej Michałek 48 (1 zwycięstwo)
    6 Andrzej Muszyński 45 (1 podium)
    7 Marcin Sikora 40
    8 Wojciech Odzimek 34
    9 Leszek Rzońca 28
    10 Dariusz Szala 20
     
    Suzuki GSX-R 1000 Cup:
    1 Radek Gapski 100 punktów (3 zwycięstwa/ 4 podium)
    2 Marcin Purtak 58 (1 zwycięstwo)
    3 Arek Michalski 56 (2 podium)
    4 Tomasz Kotula 54 (2 podium)
    5 Marcin Myszkowski 54 (2 podium)
    6 Janusz Budek 32
    7 Przemysław Bosek 32
    8 Łukasz Szerszeń 30
    9 Sebastian Sosna 25
    10 Kamil Barański 25
     
    Informacja: Suzuki GRANDys duo Team

  • Ruszył puchar Suzuki GSX-R!

    Data:
    11 sierpnia 2010
    Dodał:
    nrvs
    Kategorie:
    Motocykle, Motoryzacja, Prasa, Wyścigi
    Dyskusja:
    brak komentarzy
    Tagi:
    , , , , , , ,

    W miniony weekend na torze Poznań rozpoczęły się zmagania czwartej edycji Suzuki GSX-R Cup, największego w Polsce pucharu markowego. Pogoda nie rozpieszczała zawodników, ponieważ przez większą część weekendu nad torem królował deszcz. Niestety jazda w takich warunkach jest dość niebezpieczna i wielu zawodników upadło jeszcze w kwalifikacjach.
     
    Pierwszy wyścig miał odbyć się już w sobotę, ale olej pozostawiony na torze zagrażał bezpieczeństwu zawodników. W trosce o uczestników dyrektor zawodów, razem z Jackiem Grandysem podjęli decyzję o przeniesieniu wyścigu na niedzielę. Niestety pogoda rano była równie złośliwa jak przez poprzednie dni i zawodnicy pucharu Suzuki GSX-R musieli zmierzyć się z mokrym torem. W trudnych warunkach najlepszy w klasie GSX-R 600 był Krzysztof Konarzewski, a podium dopełnili Andrzej Muszyński i Sławek Maszczak.
     
    Rewelacją deszczowego wyścigu był Radosław Gapski, który odjechał rywalom na blisko pięćdziesiąt sekund. Radek wystartował jednak zbyt wcześnie i sędziowie nałożyli na Niego karę dwudziestu sekund. Przewaga wypracowana w wyścigu wystarczyła jednak do zainkasowania kompletu punktów. Podium w pierwszym biegu uzupełnili Marcin Myszkowski i Arek Michalski.

    W popołudniowym wyścigu uczestnicy Suzuki GSX-R Cup rywalizowali już na suchym torze i wszyscy poprawili swoje czasy. W klasie GSX-R 600 rewanż za poranny wyścig wziął Sławek Maszczak i razem z Krzysztofem Konarzewskim, który był trzeci prowadzi w klasyfikacji generalnej. Pierwsze podium w tym roku zaliczył Grzegorz Pasik.
     
    Klasa 1000 znów padła łupem Radosława Gapskiego, który pokonał Tomka Kotulę i Piotra Kałużkę. Piotrek wspaniale jechał także w pierwszym wyścigu, ale nie zauważył wezwania do odbycia kary za falstart i został wykluczony.
     
    Po dwóch wyścigach Radosław Gapski jest zdecydowanym liderem klasy GSX-R 1000, a na czele GSX-R 600 Sławek Maszczak zrównał się punktami z Krzysztofem Konarzewskim. Na podium nagrody rozdawał Sal Khan, dyrektor techniczny Dunlop Motorsport przy rozgrywkach Alpe Adria, który swoją wiedzą wspiera zespół Suzuki GRANDys duo. Następne zawody Suzuki GSX-R Cup już za dwa tygodnie na torze Poznań.
     
    Jacek Grandys, promotor pucharu Suzuki GSX-R:
    Pierwsza runda naszego pucharu była bardzo wymagająca dla zawodników. Wciągu dwóch dni posmakowali wszystkiego, czego mogą spodziewać się w dalszej karierze. Jeden wyścig odbył się na mokrej, drugi na suchej nawierzchni. Myślę, że to dobra lekcja wyścigowego kunsztu, ale właśnie po to powstał projekt Suzuki GSX-R Cup. Niestety kilku zawodników zostało kontuzjowanych jeszcze przed rozpoczęciem pucharu startując w Pucharze Polski. Wszystkim życzę szybkiego powrotu do zdrowia, czekamy na ich obecność na polach startowych Suzuki GSX-R Cup. Chciałbym też gorąco podziękować Dunlop Motorsport za wsparcie, jakiego udzieliło uczestnikom pucharu oraz naszemu zespołowi Suzuki GRANDys duo. Wiedza Sala Khan i Martina Kuzmy z pewnością pomogła zawodnikom Suzuki GSX-R Cup w przygotowaniach do startu i poprawianiu wyników. Mam nadzieję, że w następnych wyścigach wszyscy dojadą do mety i będą się świetnie bawić.
     
    Radosław Gapski, Suzuki GSX-R 1000 Cup:
    Pierwszy wyścig po mokrym torze był dla mnie bardzo udany. Poradziłem sobie na trudnej nawierzchni i zdobyłem dużą przewagę. Sędziowie nie zdążyli pokazać mi kary przejazdu przez depo za falstart i ukarali mnie dwudziestoma sekundami. Na szczęście moja przewaga wypracowana na torze wystarczyła do zwycięstwa. W drugim wyścigu jechało się już dużo bezpieczniej i szybciej, ponieważ było sucho. Cieszę się z podwójnego zwycięstwa. 
     
    Sławek Maszczak, Suzuki GSX-R 600 Cup:
    To był mój pierwszy start na torze Poznań w tym sezonie. Kwalifikacje na mokrym torze nie były dla mnie udane, ale w wyścigach już było lepiej. Wygrałem drugi bieg i cieszę się z prowadzenia w klasyfikacji generalnej. Weekend będę wspominał bardzo dobrze, ale mam nadzieję, że następnym razem będzie już sucho, ponieważ na mokrym torze jeździło się jak na łyżwach.
     
    Krzysztof Konarzewski, Suzuki GSX-R 600 Cup:
    Mój start w pierwszym wyścigu był tragiczny i musiałem wyprzedzać rywali. Ponieważ w wyścigu mamy wielu rywali z dwóch klas nie wiedziałem, na której pozycji jestem. W połowie dystansu stwierdziłem, że pokonanie dwóch rywali w czerwonych kombinezonach ( klasa GSX-R 600 używa czerwonych kombinezonów, GSX-R 1000 niebieskich) wystarczy na podium. Wyprzedziłem Sławka Maszczaka i na ostatnich okrążeniach stoczyłem pojedynek z Andrzejem Muszyńskim. Znalazłem miejsce, gdzie jechał troszkę zachowawco i tam zaatakowałem. Gdy wracałem do parku zamkniętego zastanawiałem się czy jestem na podium. Dopiero mój mechanik powiedział mi, że wygrałem. Mam nadzieję, że w kolejnych wyścigach znów będę w czołówce i wygram cały sezon.
     
     
    Klasyfikacja generalna po dwóch wyścigach:
     
    Suzuki GSX-R 600 Cup:
    1 Konarzewski Krzysztof/Maszczak Sławek 42 pkt
    3 Pasik Grzegorz 30
    4 Muszyński Andrzej 27
    5 Knawa Marcin 22
    6 Sikora Marcin 20
    7 Odzimek Wojciech 18
    8 Urbanowicz Dariusz 17
    9 Rzońca Leszek 14
    10 Szala Dariusz 9
     
    Suzuki GSX-R 1000 Cup:
    1 Gapski Radosław 52 pkt
    2 Myszkowski Marcin 29
    3 Kotula Tomasz 27
    4 Purtak Marcin 26
    5 Michalski Arkadiusz 23
    6 Bosek Przemek 21
    7 Barański Kamil 18
    8 Kałużka Piotr 16
    9 Sosna Sebastian 15
    10 Szerszeń Łukasz 146 SIKORA Marcin 20
    7 ODZIMEK Wojciech 18
    8 URBANOWICZ Dariusz 17
    9 RZOŃCA Leszek 14
    10 SZALA Dariusz 9
     

     
    Informacja: Suzuki GRANDys duo Team